W TVP1 pokazali film Tima Burtona „Alicja w krainie czarów”. Jest to ekranizacja kolejnej z serii upiornych historyjek wytworzonych przez angielską kulturę i służących do straszenia dzieci. Wydana w roku 1865 książeczka Lewisa Carrolla zawiera niezrozumiałą i przerażającą opowiastkę typową dla hermetycznej kultury angielskiej. Kolejne horrory zaczęły powstawać w Anglii po smutnych wypadkach Guya Gwidona Fawksa (1606, dziś zwany Anonimus). Następnie anglosasi infekowali cały świat kolejnymi podejrzanymi bajkami: Podróże Guliwera (1726), O tym co Alicja odkryła po drugiej stronie lustra (1872), Wyspa Skarbów (1883), Czarnoksiężnik z Krainy Oz (1900), Piotruś Pan (1904), O czym szumią wierzby (1908; … To dopiero gniot!, dzieci płakały i nie mogły spać po upiornej bajce, rodzice pisali do TVP o zaprzestanie emisji tego horroru …!), Superman (1933), King Kong (1933), Hobbit (1937), Batman (1939), Opowieści z Narnii (1950), Władca Pierścieni (1954), Paddington (1958), Spider-Man (1962), Hulk (1962), Thor (1962), Diuna (1965), Wywiad z wampirem (1976), Sillmarillion (1977), Gwiezdne Wojny (1977), Hellboy (1994), Gra O Tron (1996), Harry Poter (1997), Blair Witch Project (1999), Saga Wampirów: Zmierzch (2003), Paranormal Activity (2007), Monster’s High (2010),  i co tam jeszcze. Wszędzie w tych opowieściach występują demony, wiedźmy, hobbity, wampiry, smoki, elfy, zombie, wróżki, gollumy, gobliny, ożywione przedmioty, numerologia, tarot, kabała, okultyzm, alchemia, new age… Wszystko to podlane upiornym sosem Helloween i będące wyrazem jakiejś rozpaczliwej tęsknoty za Nadprzyrodzonym… Za Miłością utraconą w wyniku apostazji Henryka VIII.