W.Waglewski pięknie nam gra.
Jak przemawia, to coś nie gra.

Gaba Kulka dziwi się, że o poglądy na życie dziennikarze nie pytają kucharek czy fryzjerek tylko ją, chociaż tamte pewnie więcej mają do powiedzenia.
- Może to dlatego, że masz ciekawe życie i ludzie uważają cię za ciekawą osobę – kokietuje pani redaktor przeprowadzająca wywiad.
- Mylą się – odpowiada Kulka.

Takiego dystansu najwyraźniej zabrakło staremu Waglewskiemu:
- 10 kwietnia, 11 listopada i 13 grudnia na ulice wychodzi nienawiść – mówi pan Wojciech w Dzienniku Polskim (2015). Oj, chyba za bardzo uwierzył w swoje umiejętności objaśniania świata.

- Jest OK dopóki aktorzy mówią kwestiami ze scenariusza. Problem zaczyna się gdy samodzielnie otwierają usta – podsumował pewien reżyser dziwiąc się, że ludzie wierzą aktorom choć to idioci.