W dniu 2 lutego to polskie święto NMP Gromnicznej, czyli światowy Dzień Ofiarowania Pańskiego. Mickiewicz tak pisał:

Jacek, słuchając, cicho odmówił modlitwy,
Przycisnąwszy do piersi święconą gromnicę,
Podniósł w niebo zatlone nadzieją źrenice
I zalał się ostatnich łez rozkosznych zdrojem:
„Teraz – rzekł – Panie, sługę Twego puść z pokojem!”
 

Poeta inspirował się gromniczną Pieśnią Symeona: „Nunc dimittis” – zaśpiewał stary Symeon biorąc w Świątyni małego Jezusa na ręce. Właśnie – stary. Dostał zlecenie: ogłosić światu nadejście Mesjasza. Długo mu to nie wychodziło. Właściwie nigdy. Aż się zestarzał. I gdy już ledwo chodził i ledwo widział – nagle ujrzał Jezusa. Szczęśliwy mógł przedstawić Go światu. Nie dziwota, że aż zaśpiewał. Stary człowiek i może. Na tyle skutecznie, że do dziś cały świat wspomina ten dzień 2. lutego. Jak widać ageizm nie występuje w Ewangelii. Możesz być stary ale jary. Justin Bieber miał szczęście, że osiągnął wszystko w młodym wieku. Jednak często trzeba zgrzybieć, żeby mieć udane życie (patrz Symeon, Sara, Anna, Elżbieta). A czasem nawet, żeby mieć udane życie trzeba…  – umrzeć.

Teraz o Panie, pozwól odejść Twemu słudze w pokoju według Twego Słowa. Bo moje oczy ujrzały Twoje zbawienie, które przygotowałeś wobec wszystkich narodów. Światło na oświecenie pogan i chwałę Ludu Twego, Izraela. (Łk 2, 29-32)