Salon przegrał wszystko w wyborach prezydenckich (24.05.2015) i parlamentarnych (25.10.2015), a jego przedstawiciele wpadli w histerię:

- Prof. Zoll: To jest antydemokratyczny marsz w kierunku dyktatury! (tvn24.pl, 26.11.2017)
- Lis: Kaczyński chce swojej dyktatury. Ale jeśli chce być Janukowyczem, musi wiedzieć – w Warszawie będzie Majdan! (Tweeter, 25.11.2015)
- Wroński: Partia pod okiem wodza wprowadziła ekspresowy tryb zmian i w jakobińskim zapale obraduje, uchwala i głosuje po nocach, nie licząc się z opinią publiczną! (GW, 28.11.2015)

Czyżby ci publicyści stracili rozum wypisując takie androny? Przecież sami nie wierzą we własne słowa!?… Czy śmiać się z takiej histerii czy tylko popukać w głowę? Jednak wątpliwe jest aby redaktorzy III RP zwariowali tak z dnia na dzień! Sprawa jest zatem śmiertelnie poważna. Oni na zimno dążą do ostatecznej konfrontacji – stawką jest życie lub śmierć prezydenta. Histeria została obliczona na wywołanie podziałów i nienawiści w Polsce oraz na wyłuskanie ze społeczeństwa obywatela na tyle słabego psychicznie, żeby uwierzył w teorię o „dyktaturze” i, ostatecznie zmanipulowany, zastrzelił prezydenta Andrzej Dudę.

Oni nie cofną się przed niczym.

Pytanie: Co mają za uszami lub ile musieli nakraść, że nie wstydzą się swojego podżegania i nie wywołuje ono w nich przerażenia? Oni dążą po trupach do ostatecznej rozwiązania. To niszczyciele napędzani strachem i nienawiścią, grabarze Polski.

- Sasza polej!
- Drugoj tupolew?…