Z tych dwóch „koni”, to on był tym silniejszym – powiedział Jarosław Kaczyński. – Był „ciągnikiem” dla tych, którzy później z różnych pozycji budowali alternatywę wobec głównego nurtu, która dziś – Bogu Najwyższemu dzięki – jest u władzy – podsumował prezes PiS (wPolityce.pl, 12.04.2016).

Fotografia Kaczyńskiego z krzyżem na Placu Zamkowym. Prezes modlący się na Krakowskim Przedmieściu. Człowiek w czerni. Od czasu śmierci brata nosi żałobę.

- Prezes nam sczerniał, ta tragedia odcisnęła na nim szlachetne piętno – zauważył w radiu Wł. Władyka podczas wyborów prezydenckich, do których doszło po Smoleńsku (2010).

http://www.tvn24.pl/wideo/z-anteny/jaroslaw-kaczynski-o-zakazie-aborcji-9-lat-temu-i-dzis,1519304.html

Redaktorzy GW TVN, jako ateiści pozbawieni aparatu poznawczego dla zrozumienia przynajmniej połowy rzeczywistości (jej części transcendentalnej) nie pojmują sensu życia jako wzrostu duchowego i umysłowego. Dla nich to tylko wyścig o prestiż i władzę. Ślepi są na obecność Boga Żywego, dającego wsparcie w codziennych decyzjach, będącego ludziom Przyjacielem, Doradcą, Przewodnikiem. Nieprawdopodobna okazuje się dla niedowiarków możliwość osiągnięcie Królestwa Niebieskiego już tu, na ziemi. Cud eucharystyczny w Sokółce, a następnie w Legnicy nie interesuje ich. A one sa przecież znakiami dla Polaków: Przemieniajcie się, wzrastajcie! Wierzcie! Oto żywe serce bije dla was podczas każdej Mszy! Alleluja!