- Jak jeszcze raz zapytasz babę o drogę, to cię kopnę w dupę – powiedział Kichot do Sanczy w programie Asia Express (30.11.2016). – Wiesz do czego one się nadają: Do rodzenia dzieci i do posłuszeństwa!
- Przepraszam, czy mogłaby mi pani dać taką foliową rękawiczkę? – zapytała następnego dnia rano o szóstej rano kobieta na dworcu kolejowym sprzedawczynię w cukierni.
Czy wylał się jej sok w torebce przy wysiadaniu z pociągu? Albo chciała sobie oczyścić buty przed spotkaniem? Ciemno, zimno, nieprzyjemnie. Grudzień.
- Nie – odpowiedziała pracownica cukierni przekładając ciastka na paterze dłonią w rękawiczce foliowej. Podróżną szlag trafił i odeszła.
Cukiernica za ladą uwijała się dalej. – Na każdej stacji benzynowej można dostać taką rękawiczkę! – mruknęła do siebie. – Gdzie ty tu, babo, znajdziesz stację benzynową na dworcu kolejowym w środku miasta o szóstej rano, w grudniu? – zapytał głos z głośnika i – nie, nie strzelił piorunem.