- Gdyby wybory były jutro, naprawdę nie idę, bo nawet na Partię Razem już mi się nie chce głosować. Na Nowoczesną też nie. Nic mi się nie podoba. Aż tak musi spsieć to wszystko? „Leżę pod gruszą na dowolnie wybranym boku”. To z piosenki Maryli Rodowicz. Co drugi, trzeci dzień jeżdżę na basen, żeby nie zardzewieć – powiedział zniechęcony pan Zerosiedemzgłośsię (GW DF, 16.01.2017). Błąd jego aparatu poznawczego i nieumiejętność jego regulacji przez siedemdziesiąt cztery lata (rocznik 1943) nie pozwalają mu poznać prawdy. Że najbardziej rdzewieje się od wody, w basenie.