- Leczę się z polskości, wstydu. Poprzez bondage (wywodząca się z Japonii sztuka erotycznego związywania) i tatnrę. Mózg człowieka w trakcie takiej sesji wchodzi w stan jaki osiąga się podczas medytacji. To była również decyzja spowodowana finansami, pieniądze są bardzo sexy. Wpierw 7,50 euro za godzinę, po roku 9 za godzinę, a potem 100 euro za godzinę. Kurde, tyle siana przelatuje mi przez ręce, a może jednak? Co czuję i co mówi moje ciało, dlaczego nie? Granice się przesuwają. Łapałam się na tym, że patrzyłam ze zdumieniem, jak moje ręce same wiedzą, co mają robić podczas genitalnej medytacji. Jedna dłoń za drugą ruchem ciągłym. Jestem panseksualna. Często improwizuję, idę za impulsem. Jednego np. rozbierałam i wiązałam jego ciuchami. Mnie to samą zaskoczyło, a jemu się bardzo podobało – chwali się Mira (GW DF, 20.03.2017).
Paweł Kasprzak też idzie za impulsem zamiast za rozumem. Oświadcza, że jego „Obywatele RP” w ramach ”obrony demokracji” zamierzają łamać prawo podczas demonstracji kładąc się na asfalcie (TokFM, 20.03.2017). Zdjęcia policjantów siłowo usuwających „obywateli” z jezdni obiegną cały świat! PiS w ten sposób zostanie złapany w bondażową pułapkę i związany. Tzn. sondażową.
Nie można mieć pewności, ale Mira i Kasprzak, być może, choć to nieprawdopodobne, ale nie można tego wykluczyć, być może że wierzą w to co mówią. Pieniądze są sexy. Ręce same wiedzą.