Najkrócej żyją aktorki. Zaledwie kilka lat. Dopóki ich dziewczęca uroda nie przeminie.
Trochę dłużej żyją piłkarze. Do trzeciej kontuzji.
Inne zawody normalnie, kobiety 62 lata, mężczyźni 65 lat – do emerytury. Potem koniec.

- Tak naprawdę i rzeczywiście [ludzie] żyją przez całe życie jedynie pracą, tak naprawdę i rzeczywiście mają tylko swoje zajęcie, nic więcej (…). Kiedy odebrać mu pracę czy zajęcie, [człowiek] usycha i niebawem umiera – T. Bernhard, „Autobiografie”, przeł. Sława Lisiecka (wg Łukasz Najder, „Pracuję w domu”).

Politycy żyją wiecznie i straszą nawet po śmierci.