Współpraca z carską ochraną w PL należy do zdrad najcięższych. A współpraca z rosyjską FSB podjęta przez SKW w kwietniu 2010 obciąża premiera Tuska bo nie powołał koordynatora służb. Filmowa Konstancja przypomina Donalda, i nie chodzi tylko o urodę. Zdrada w serialu przedstawiona jest zdawkowo – tylko w 1. i w ostatnim odcinku. W realu wątek układa się w konsekwentny ciąg zdarzeń: łupki, Smoleńsk, umowa gazowa, Azoty, ruch bezwizowy z Królewcem. Życie ma lepszy scenariusz niż serial z Cielecką. Ciekawostka: ostatni odcinek Belle Epoque o współpracy z Ruskimi nadano w dniu przesłuchania Tuska w prokuraturze w tej samej sprawie. Przypadek?