REŻYSER 1: – Ludzie, nawet tej samej płci, mogą być lepszym związkiem i bardziej kochać dziecko, niż niejeden mąż hetero, który bije żonę. Staram się czerpać wzory z krajów, które są mądrzejsze, jak Francja, Dania czy Stany Zjednoczone – chlapnął Machulski w GWWO (22.04.2017). – Jak, będąc chrześcijaninem, można być przeciwko in vitro, czyli przeciw życiu? Wybrałem bycie niewierzącym, to bardziej niezależna opcja życiowa – Machulski się pogrążył i nie zdążył dodać: : niezależna od rozumu.
REŻYSER 2: – Wiara pozbawia człowieka jakiejś sfery wolności – palnął Kutz w GWWO tydzień później (29.04.2017). – Jak człowiek wierzy to jest słabszy, oddaje dobrowolnie pewną część wysiłku, którą trzeba ponieść, jak się żyje na własny koszt.
REŻYSER 3: – Był już taki moment, że naprawdę byłem dumny z tego, ze jestem Polakiem – wspomina smacznie Śliwa w GW (29.04.-02.05.2017). - Biznes zaczął do nas przychodzić, weszliśmy do NATO, w Unii Europejskiej zaczęliśmy coś znaczyć. Jak się patrzy na Warszawę to widać, że się rozwija. Wiadomo, są tacy którzy narzekają że są korki, bo się metro buduje albo most, ale rozwój Warszawy jest niesamowity. To piękne europejskie miasto. Jak wracam do Katowic, raz na trzy, cztery miesiące jadę mamę odwiedzić, to tam za każdym razem jeden, dwa nowe budynki pojawiają się w centrum. To naprawdę niesamowite. Cała Polska się zmieniała, rozwijała. A teraz co? Roztrwonić ten kapitał, te ponad 25 pięknych lat, tę całą wiarygodność naszą w półtora roku, to naprawdę trzeba mieć wybitny talent.

Pozostaje uczynić face palma nad wynurzeniami reżyserów. Przecież to niemożliwe, żeby byli aż tak głupi. Krótko celem wyjaśnienia: Nawet jeśli kochasz dziecko to jeszcze nie oznacza jego dobra (nie daj Boże kochać dzieci tak jak minister propagandy III Rzeszy…);/ Wiara powstaje z rozumu czyli wolności, emocje go tłumią dając erzac-swobodę;/ Polska się zmieniła tak jak słońce wzeszło a PRL zlikwidował analfabetyzm; jeśli można „dorobek” 25 lat podważyć w 1,5 roku…. Po co reżyserzy plotą takie androny? Reżyserzy kręcili od zawsze, zawsze cynicznie coś kręcili. Jakby reżyserzy nie kręcili toby przestali się liczyć w branży.