- 8 maja. Dzień zwycięstwa. Dzień, w którym I. porzucił ziemską skorupę i połączył się z IHS.
Czytelnik 1 tys. woluminów, kinoman 3 tys. filmów, organizator i miłośnik ludzi. Nas – przybyłych dla złożenia pokłonu uznania, szacunku i miłości.
Świecka uroczystość, lecz razem jesteśmy Kościołem. Katolik (bo ochrzczony), wierzący bo… Mówili: „ateista”, a to po grecku znaczy: „sprzeciwiający się Bogu”. Logika podpowiada, że nie można sprzeciwiać się Komuś, Kto nie istnieje. Tak więc z Bogiem wadzić się znaczy w Boga wierzyć rozumem, wchodzić w spór. Czyż taka postawa może nie podobać się Bogu? Jak Abraham, nasz ojciec, który wykłócił się z Bogiem o liczbę sprawiedliwych. Ojciec, który wadzi się z Bogiem trzymając święte obrazki w szufladzie biurka a Biblię pod ręką! Spełniał parametry IHS określone podczas kazania na górze: ubogi duchem, który płacze, cichy, łaknący Sprawiedliwości, miłosierny, cichego serca, wprowadzający Pokój… Dobra droga, dobre życie, choć niepozbawione cierpienia i prześladowań dla Sprawiedliwości.
By zmniejszyć to cierpienie – – módlmy się.