Muzyka sama nie jest w stanie dać człowiekowi poczucia szczęścia. Kreatywność to za mało. Chris Cornell, jeden z najlepszych wokalistów rockowych (9. miejsce w zestawieniu The Rolling Stone) popełnił samobójstwo wieszając się w hotelowej łazience po koncercie swojego zespołu Soundgarden w Detroit w dniu 18.05.2017.
- Jeżeli mam żałować czegoś z mojego życia, to chyba tego że w okresie sceny grunge w latach 80. i 90. piłem za dużo – powiedział wokalista w radiu kolejnego dnia.