- Jak pani to robi? pani Pawłowicz? – pospieszył się jezuita o. Kremer z komentarzem politycznym na FB (28.05.2017) ws. korytarzy „humanitarnych” kontestowanych przez poseł, choć na polityce się nie znał.
– Z samym diabłem się dogadam żeby ratować Polskę – ten oksymoron wypowiedziany przez Wałęsę w 1992, przed kamerami, świadczył o stanie Bolka w tamtym gorącym czasie, gdy spieszno mu było odwołać rząd Olszewskiego w czerwcu. Działał prędko, bo spodziewał się siłowego rozwiązania. Olszewski – patriota i katolik – miałby wywołać wojnę domową? Czy ktoś w to wierzył? Acha, więc pogłoski o rzekomym mobilizowaniu przez Olszewskiego jednostek nadwiślańskich – oto jak Bolek wynalazł fake news (przed internetem!). W ferworze i pośpiechu kreatywny Wałęsa nie zauważył jednak zbieżności dat – i własnymi ręcyma zmienił święto „wolności” czwartego czerwca’89 w zamach stanu’92, tzw. nocną zmianę. Gdy się człowiek spieszy to się diabeł cieszy, hehe. – Nie ma diabła – uspokoił Wałęsę po latach jezuita o. Arturo Sosa Abascal w wywiadzie dla El Mundo (31.05.2017). Jeżeli mu Bolek uwierzy to marne jego szanse na odkupienie win – opóźnił rozwój Polski o 23 lata.