Mem: Beata Szydło siedzi za zastawionym stołem i patrzy na zegarek i podpis: „Filip Chajzer czekający aż syn zejdzie na obiad”. Czy chodzi o to, że syn Szydło został księdzem? Nie. Czy o presję obiadu w niedzielę? Nie. Że talerze są puste? O rosół nienalany? Nie. Czy o to, że syn Chajzera, dziewięcioletni Maks Chajzer zginął w wypadku samochodowym (lipiec 2015), czyli – „zszedł”? Chajzer zapowiedział że „podpie*doli ku*wę w słusznej sprawie” i odszukał autora mema a następnie opublikował jego dane. Rzeczywiście, choć podobny do Szydło – nie dało się go lubić.