- Mógłbyś mniej przeklinać? – zwróciła mu uwagę podczas biesiady. Rzeczywiście, wypity klął jak szewc, przestał to zauważać. Uwaga zdziwiła go i zmartwiła. Przecież to na taśmach rozmowa Katarzyny P. z bratem płynęła bluzgiem,  i dopisek ABW: „mężczyzna pod działaniem alkoholu” (wSieci, 26.06.2017). Szatan stał blisko za pijanym i szczotką klozetową zagarniał mu do ust co tłuściejsze wyrazki. Bluzg niszczył człowieka i jego relacje. Alkohol był tu smarowidłem, pycha paliwem, chuć dawała mu szwung i mrok ogarniał duszę. Ciało, drżąc, pragnęło wyrwać się z przekleństwa. – Zimno ci?