Różne już rzeczy były w programie Azja Express: picie krowich szczyn, piętnowanie ludzi (buddyjskim tatuażem w poprzedniaej edycji), a teraz – pochłanienie hinduskich przekleństw. Organizm koleżanki Gardias odmówił uczenia się bluzgów na pamięć, więc szczęśliwie przegrała tę konkurencję. Wygrała ambitna modelka, na własną szkodę zapamiętując bluźniercza modlitwę – będzie teraz miała nasrane w głowie do końca życia.