- Po polskiej stronie jako minimalny obszar agresji trzeba przyjąć powiaty gołdapski, olecki, suwalski, sejneński i augustowski (być może z wyjątkiem jego południowo-zachodniej części) oraz północno-wschodni cypel ełckiego. Gdyby przyjąć, że uderzenie (lub jedno z uderzeń) wyjdzie także z terytorium Białorusi, należałoby się liczyć z rosyjską operacją osłonową prowadzoną z rejonu Grodna przez powiat sokólski w kierunku na Mońki, na północ od Białegostoku.
Obiektem rosyjskiego ataku osłonowego mógłby być również powiat sokólski, który ma powierzchnię 2055 km² i zamieszkuje go ok. 70 tys. osób, a także powiat moniecki, liczący 1,4 tys. km² i ponad 42 tys. mieszkańców. Podstawowy obszar działań zbrojnych sięgnąłby około 5,5 tys. km², a możliwe, że nawet 9 tysięcy.
W razie powodzenia Rosja prawdopodobnie ograniczyłaby się do zaanektowania pięciu pierwszych powiatów o łącznej powierzchni 4 tys. km², zamieszkanych przez 118 tys. ludzi. Być może częściowo zajęłaby też powiat augustowski (1,7 tys. km² i ok. 60 tys. mieszkańców) – powiedział dr T.A. Kisielewski w wywiadzie.