Dyskomfort życia w 2017 wynikał z niskiego etosu pracy usługodawców uczących się zawodu bez kontaktu z mistrzem. Upadek autorytetów postępował od czasów Renesansu kiedy to ludzie nabrali przekonania o samo-doskonałości a postępująca degradacja zabudowy przestrzennej polskich miast nasilała depresję mieszczan nie potrafiących rozładować tłumionej agresji.

- Kiedyś uczyło się od mistrza. Teraz z powodu natłoku zajęć i braku czasu nie ma możliwości nauki empatii i rozmowy [z pacjentem] – powiedział lekarz Bart. Guzik w radiu (tokFM, 27.10.2017).