Umarli bogacze wszystkie pieniądze świata oddaliby za ten jedyny w swoim rodzaju skarb, który mają żyjący na ziemi biedacy – CZAS. Tamtych ktoś okradł w ostatniej godzinie. Kto nam zgotował ten los? – pytają umarli.

Dzień Pański przyjdzie tak, jak złodziej w nocy. Kiedy bowiem będą mówić: «Pokój i bezpieczeństwo» – tak niespodzianie przyjdzie na nich zagłada, jak bóle na brzemienną, i nie ujdą. Ale wy, bracia, nie jesteście w ciemnościach, aby ów dzień miał was zaskoczyć jak złodziej. Wszyscy wy bowiem jesteście synami światłości i synami dnia. (1 Tes 5, 2-5)

- Żeby choć na godzinę wyrwać się z czyśćca, Boże! – krzyczą dusze pragnąc powrotu na ziemię. – Wystarczyłoby na spowiedź i tę mszę dziękczynną!

- Zaprawdę, powiadam wam, nie znam was. Czuwajcie więc, bo nie znacie dnia ani godziny (Mt 25,1-13) – rzekł [król] (…) Lecz on oniemiał. Wtedy król rzekł sługom: – Zwiążcie mu ręce i nogi i wyrzućcie go na zewnątrz, w ciemności! Tam będzie płacz i zgrzytanie zębów. Bo wielu jest powołanych, lecz mało wybranych. (Mt 22,1-14)

- Nie myślałem, że czas będzie tak szybko mijał. Pewnego dnia budzę się, mam 37 lat. Najmłodszy nie jestem. Budzę się bez pomysłu na siebie, co jest złe – powiedział Marcin Wasilewski w GW (27/11/2017). – Dlatego chciałbym jeszcze pograć, jest we mnie pasja i iskra. Coś jeszcze chyba mogę dać zespołowi – przekonywał, wciąż jeszcze trochę żywy, piłkarz.