Żółwiki z Nidzia.

Polityka, seks i przemoc.

Wpisy w kategorii: IHS

CHWILA

0

W tym świecie, gdzie żaden dobry uczynek nie pozostawał bez kary, a człowieka niszczył lęk o pracę i pieniądze, i o zdrowie, i przyszłość dzieci, i o to, żeby nie wyjść za późno rano, więc przed wyjściem dosłownie na chwilę przysiadł przy stole w kuchni, a Bóg mu wtedy odpowiedział z kart otwartej Księgi: – Odwagi! (Mt 14, 27).

ŻEBY PÓJŚĆ DO NIEBA, odc. 1

0

- Jestem dobrym człowiekiem.
- To za mało.
- Kocham swoją rodzinę.
- To za mało.
- Przestrzegam Dekalogu.
- To za mało.
- Chodzę na mszę w niedzielę.
- To za mało.
- Obchodze Gwiazdkę i Wielkanoc.
- To za mało.
- Nie jestem świnią.
- To za mało.
- Lubią mnie i szanują.
- To za mało.
- Coś w życiu osiągnąłem, do cholery!
- To za mało.
- Więc co mam robić…?
- Być wdzięcznym za to że istniejesz.
- Jak?
- To trudne…
- JAK?
- Opuścić strefę komfortu.

PARADA NIERÓWNOŚCI

0

Konferencja „Katolicka Rewolucja w Biznesie” organizowana przez fundację Wiara w Biznesie oraz Polską Akademię Biznesu odbyła się w Gdyni (Pomorski Park Naukowo-Technologiczny) we wtorek 06.06.2017 mimo blokowania jej przez feministki, a Instytut OI (Ordo Iuris – Zakon Prawa; partner główny) to wg Partii Razem „fundamentalistyczne organizacje dążące do radykalnych zmian w prawie mających na celu ograniczenie praw człowieka” (GPC, 07.06.2017).
- Ale tak myśląc demokratycznie i w szerszym kontekście to legalny marsz ONR-u był blokowany a ten LGTB nie był, zatem gdzie leży prawda o wolności przekonań? – zapytał Gość na Pudelku (05.06.2017). - W Polsce mamy wolność słowa i zgromadzeń a nasza demokracja prawdopodobnie jest najlepsza w Europie – potwierdził innego dnia Kaczyński do kamery na korytarzu sejmowym.

ARMIA

0

Żołnierze francuscy pielgrzymowali w maju do Lourdes (19.05.2017) – 12 tysięcy osób z 40 krajów, a polscy mężczyźni i młodzieńcy do Piekar Śląskich (28.05.2017) – 100 tysięcy.
Oto prawdziwa armia naprzeciwko tych „co ośmielają się co jakiś czas pleść brednie, że są kontynuatorami idei Schumana, Gasperiego, czy Monneta. Jakim trzeba być krętaczem i obłudnikiem, by tępiąc przy każdej okazji katolickie idee, przylepiać się do przemyśleń Ojców Założycieli, z których dwóch oczekuje na beatyfikację, a inni byli pewni, że wspólnota europejska może rozwijać się i przetrwać tylko w oparciu o chrześcijańskie cnoty? Tzw. elity europejskie nie rozwiązały jeszcze ani jednego współczesnego problemu, który pojawił się w ostatnich latach” – T. Domalewski (Jeśli Europy nie stać na mądrzejsze elity niż te z Timmermansem, Verhofstadtem, Junckerem, Mogherini, Tuskiem – znaczy, że musi zginąć; wPolityce, 170606).

MALARZ

0

- Bartek Malarz jest bardzo kreatywnym uczniem tańca. Stawia mi jako nauczycielce wielkie wyzwania. Nawet jak ja mówię: „koniec zajęć” to on jeszcze coś proponuje. Jest uczniem bardzo wymagającym wobec nauczyciela – powiedziała nauczycielka Bartka w programie TVP Kultura (28.05.2017). Młody podciąga starego poprzez nieustanne stawianie sobie coraz wyższych wymagań. Boże, pomóż nam uczyć się od dziecka zagubionego jak 12-letni Jezus w Jeruzalem (por. Łk 2,41-50). Panie, Twa obecność na świecie jest człowiecza, bo Ty jesteś JAHWE – Ja, Bóg osobowy. Ujawniasz się poprzez obecność w drugim człowieku, niezależnie od jego wieku. Dałeś mądrość 7-letniej Hiacyncie z Fatimy gdy powiedziała: – Bóg potrzebuje naszej opieki. Nigdy nie zgrzeszę, żeby Go nie skrzywdzić.

DZIEŃ MATKI

0

- Mamma mia! - zawołał Bartolini Bartłomiej herbu zielona pietruszka.
- Ło Matko! – zakrzyknął profesor Gąbka.
Obaj wgapiali się w kartkę z kalendarza. A tam data: 26 maja – Dzień Matki. Majowe święto Matki Boskiej.
- Ło Matko! – profesor Gąbka skoczył na równe nogi.
- Mamma mia! - złapał się za głowę Bartolini.
Obaj w te pędy pognali do najbliższej kaplicy. Już z daleka słyszeli melodię Litanii Loretańskiej. W zgiełku podróży… jak mogli zapomnieć o majowym święcie?!
W ramach poprawy wzięli udział we wszystkich sześciu pozostałych codziennych nabożeństwach majowych do NMP – Matki wszystkich ludzi (por. J19,27).

ŁYSY

0

Łysy czuł wiatr we włosach i słońce na twarzy gdy pędził rano na rowerze przez miasto. Czuł się wolny mijając samochody zniewolone w korkach, te wszystkie beemy, mesie i tojoty stojące w kolejkach po sukces. Czuł się wolny od presji sukcesu. Chłonął słońce i jasność bijącą od twarzy przechodniów. – Czym to się skończy? – zapamiętał pytanie ze starego filmu z Dannym De Vito. – Ten pościg za gromadzeniem i bogactwem? – protagonista pytał zwycięskiego biznesmena. – Jak to czym? wygrywa ten, kto umrze bogatszy! – odpowiedział przedsiębiorca grany przez De Vito, na co I. prychnął rozbawiony, bo wtedy razem oglądali ten film.

ŁABĘDŹ

0

W niedzielę rano (14.05.2017) wyspowiadał się, a potem w czasie mszy dostrzegł goły biust na posadzce kaplicy, lecz wyrzucił z mózgu ten obraz. Tak działał szatan dręcząc duszę czystą – tworzył omamy i świetlne miraże na temat trafiający w punkt człowieka. Gdy po mszy wracał rowerem ulicą W., słońce przez gałęzie świeciło mu w oczy. Obiecał wtedy IHS czystość i świętość i żeby wziął go w posiadanie i się nim posługiwał. Potem zatrzymał się w parku i patrzył na słońce. I usłyszał gwizd skrzydeł. I podniósł oczy – po czystym niebie o godz. 07:05 nadleciał ze wschodu biały łabędź – symbol wszystkiego co piękne i czyste, „ucieleśnienie światła oraz tajemnicy” (wiki). Szok, niedowierzanie. I pycha wybrańca. Odejdź pycho, myśli zła! Dobry Boże, ześlij na mnie szybko jakieś upokorzenie, pomyślał. I wracał prędko do domu, a tam żona z pewnością coś obmyślała.

DZIEŃ ZWYCIĘSTWA

0

- 8 maja. Dzień zwycięstwa. Dzień, w którym I. porzucił ziemską skorupę i połączył się z IHS.
Czytelnik 1 tys. woluminów, kinoman 3 tys. filmów, organizator i miłośnik ludzi. Nas – przybyłych dla złożenia pokłonu uznania, szacunku i miłości.
Świecka uroczystość, lecz razem jesteśmy Kościołem. Katolik (bo ochrzczony), wierzący bo… Mówili: „ateista”, a to po grecku znaczy: „sprzeciwiający się Bogu”. Logika podpowiada, że nie można sprzeciwiać się Komuś, Kto nie istnieje. Tak więc z Bogiem wadzić się znaczy w Boga wierzyć rozumem, wchodzić w spór. Czyż taka postawa może nie podobać się Bogu? Jak Abraham, nasz ojciec, który wykłócił się z Bogiem o liczbę sprawiedliwych. Ojciec, który wadzi się z Bogiem trzymając święte obrazki w szufladzie biurka a Biblię pod ręką! Spełniał parametry IHS określone podczas kazania na górze: ubogi duchem, który płacze, cichy, łaknący Sprawiedliwości, miłosierny, cichego serca, wprowadzający Pokój… Dobra droga, dobre życie, choć niepozbawione cierpienia i prześladowań dla Sprawiedliwości.
By zmniejszyć to cierpienie – – módlmy się.

ZDROWIE

0

- I dużo zdrowia! Bo jak zdrowie będzie, to wszystko będzie! – składa życzenia ciocia Halinka i nie ma racji. Bo zdrowie to fetysz. Wie o tym Jan Mela, który jak był zdrowy to ani mu przez myśl nie przeszło zdobywanie bieguna. Wie Nick Vujicic, który bez rąk i nóg stał się guru motywacji. Wyspiański w chorobie został wieszczem. A Hawking…?  - geniusz na wózku inwalidzkim. Tak więc ciocia Halinka nie ma racji. Nie jest najważniejsze zdrowie. Wie o tym Ewa Błaszczyk, którą choroba córki przywiodła do rzeczy najważniejszej – do wiary.