Żółwiki z Nidzia.

Polityka, seks i przemoc.

Wpisy w kategorii: Kultura

Podczas deszczu zawsze można bylo liczyć na red.Warakomską i jej radiowy kabarecik (TokFM, 21.09.2017). A w nim polityczki, ministerki, prezeski, posełki. Okazało się że źli mężowie stosują przemoc domową ekonomiczną tj. wydzielają pieniądze, których i tak nie starcza do pierwszego. To nasila się zwłaszcza gdy kobieta nie pracuje – tyle wie Warakomska; to facet ma utrzymać 4-osobową rodzinę. O tym nie wspomni pani redaktor, że przekazywanie przez męża zbyt małych, zdaniem żony, kwot na utrzymanie domu wyzwala w niej tryb agresji i przemocy zamiast chęci oszczędzania i optymalizacji wydatków:
- Wyciel się nieudaczniku.
- Zabij się.
- Sprzedaj nerkę.

ODRODZENIE

0

Spadek formy zaczął się od renesansu, który zdeprecjonował kulturę rycerskią opartą na prawdzie. Kolejne epoki pogłębiały ten proces, zapoczątkowany kłamstwem założycielskim.

Iesus autem dixit illis: “ Amen dico vobis quod vos, qui secuti estis me, in regeneratione, cum sederit Filius hominis in throno gloriae suae, sedebitis et vos super thronos duodecim, iudicantes duodecim tribus Israel. (Mt 19, 28)

Regeneratione (łac. Odrodzenie), Rinascimento ( wł. Odrodzenie) – oznaczało ponowne narodziny do życia po życiu. Wyraz skradziono i uczyniono przepustką do hedonizmu. Kłamstwo założycielskie kroczyło przez epoki, aż wreszcie, w roku 2016, na konferencji w Oxfordzie, po raz pierwszy nadano mu mu imię: „Postprawda”.

ZMUZUŁMANIENIE

0

- Wysłałem list (…) żeby zachować aktywną postawę. To jest ważne. Bo pozwalanie sobie na gest człowieka, któremu „nie zależy”, to tylko leniwa zgoda na pierwsze stadium „zmuzułmanienia” – napisał J.J. Szczepański (1952).

„Zmuzułmanienie” – w żargonie obozów koncentracyjnych oznaczało utratę sił do walki o życie.

PUPA

0

Wielki Reżyser rozdaje role.
Nie myśl że to ty zdobywasz gole.
Bo aktor każdy służy do grania,
Jak dupa każda służy do… bicia.

ARTYSTA TO IDIOTA

0

- Jak wiadomo, muzycy nie zawsze grzeszą inteligencją – powiedział Kisiel (1947). Artyści najczęściej to idioci czyli etymologicznie idios – (gr. ίδιος) osoby nie interesujące się polityką więc nie mający o niej pojęcia. Po co by im była mądrość, gdy ich zadaniem jest zaledwie – twórczość?

ARTYSTA SASNAL

0

Sasnal to jest mistrz Twardowski.
Krasnal. Niestety idiota.
Przespał na Mooniu swe troski
Bęcwał. Na ziemi przelotem.

- W dupie/ poziom kurestwa w narodzie/ Polska wkurwia/ to jakiś rodzaj perwersji, jesteśmy takimi polskimi masochistami/ ona już gorsza być nie może, bo za bardzo psuje krew/ w ogóle Polska jest krajem, w którym psują się niesamowite ilości krwi/. Żyjemy w kraju zepsutej krwi/ dawno bym stąd spierdolił – malarz Sasnal odcinał w wywiadzie swój korzeń, pracowicie i z mozołem (Wilhelm Sasnal: Polska to kraj zepsutej krwi. Życie tutaj ma swoją cenę, rozm. Grz.Wysocki, opinie.wp.pl, 13.07.2017). Już sam tytuł tej publikacji zawierał dawkę otępiającej trucizny.

KICZ

0

Ktoś ze zwiedzających galerię położył na podłodze okulary. Ktoś inny zaczął je fotografować. Ktoś zachwycił się wymową artystycznej instalacji: Żabia perspektywa inteligenta poniżonego. Aż dziw bierze, że porzucone pingle nie zostały opisane w katalogu wystawy sztuki nowoczesnej. Prank.
http://natemat.pl/180825,dla-zartu-polozyli-okulary-na-podlodze-w-galerii-ludzie-mysleli-ze-to-eksponat-z-wystawy-sztuki-nowoczesnej.

Renesans nam to zrobił. Dürer malując selfie (1498) porzucił zainteresowanie pięknem świata. Artyści poszli tą drogą i zaczęli zachwycać się człowiekem. Homo. Wiadomo. Goła Kozyra, penis Nieznalskiej, krasnal Sasnala i afirmacja brzydoty. A piękno świata to kicz.
- Jak inaczej, jeżeli nie przez sztukę, zwrócić światu jego zwyczajną urodę? – pyta J.J. Szczepański (10.05.1950). – Pewnie, że trudno powtarzać wciąż to samo, tym samym językiem. Ale jeżeli do tej pory pisze się wciąż nowe wiersze o miłości, dlaczego nie można malować nowych obrazów o tym? – dodaje. Budować domów?

ŁAJZY

0

- Sprawy urzędowe przerażają mnie i przerastają – mówił Kazik Staszewski do Mazurka w RMF-ie (07.06.2017).
- Nie ogarniam – Zukkenberg nie miał ochoty zajmować się urzędowym pismem (w filmie Social Network).
- Pisma urzędowe i rachunki przerażają mnie – to Janda.
- Nie mam prawa jazdy – Orbitowski.
Naszą wyobraźnią i marzeniami rządzą łajzy. Popkultura mądrzy się i napina i nie ogarnia.

- Mi szkoda życia na auto. Dzisiaj jechałem z Warszawy i pisałem sobie książkę. Czytam też w środkach lokomocji, oglądam filmy. To jest fajny, twórczy czas – powiedział Orbitowski – Człowiek, a na pewno ja, istnieje naprawdę, kiedy jesteś ty – zauważył. – Podczas rozmowy przychodzą mi do głowy różne rzeczy, które mi wcześniej nie przyszły. I może tobie też. Mamy relację i to dopiero jest przygoda – zachwycił się. – Życie jest trudne i kruche, zrozumiałem to dzięki pisaniu – stęknął i zmienił wątek: – Jak większość twórców, przez całe swoje życie żyłem w finansowym lęku o jutro. Ten strach jest dobry bo motywuje do pracy. Mam dar szybkiego pisania. Książka to długie przedsięwzięcie, więc trzeba ją pisać w wewnętrznym zwarciu, nieustannie napierać do przodu. Bo jak opuści się jeden dzień, potem dwa, potem tydzień i miesiąc… Znam pisarzy, którzy pracują po 12 godzin dziennie. Ja pracuję dwie-trzy. To moja dzienna porcja pisania książki (wg Onet.pl, rozm. Emilia Padoł, 25.05.2017).

KAWA

0

- Jak ją wypiję to – Staszek pstryknął palcami – klik! mam dobry humor przez cały dzień!
Czyżby? Innemu po kawie chciało się spać. I jeszcze miał wyrzuty sumienia po zjedzeniu ciastka.
- Uwielbiam kawę ale jej nie piję – powiedziała barmanka. – Jestem niepijącą kawoholiczką! – przyznała. – Jak coś mi zaczyna smakować i kręcić mnie, tzn. mną i mną rządzić – - to od razu to rzucam.