Żółwiki z Nidzia.

Polityka, seks i przemoc.

Wpisy w kategorii: Religia

RYŚ

0

Pierwsza strona Rzeczpospolitej: „Biskup wymykający się schematom. Gdyby arcybiskup Grzegorz Ryś nie istniał, należałoby go wymyślić.” A gdyby istniał?

Kościół otwarty to jedno z największych kłamstw. To nie jest jakieś drobne przekłamanie. To próba skrótowego uderzenia w samą istotę Kościoła i rozbicie go od środka. To jest wycięcie nośnego filaru, na którym jest zwornik trzymający całą strukturę Kościoła. Jest to wyjątkowo niebezpieczne środowisko – zadufane w sobie, zadowolone ze swojej aktywności społecznej i oczekujące poklasku. Bp St. Stefanek

DOBREGO DNIA!

0

Z Koranem jest jak z życzeniami „Miłego dnia!” – nie chcesz tych słów, ale przecież nie potępisz zmanipulowanych ludzi, którzy wypowiadają je w dobrej wierze.

TŁUMACZENIE

0

- Odpuśćmy sobie rozważania o błonie dziewiczej Maryji. Dość powiedzieć, że pomyłka wzięła się z błędnego tłumaczenia wyrazu virgo – przetłumaczonego jako dziewica, podczas gdy chodziło po prostu o młodą dziewczynę.

- Tak, znam tę opinię, że „Biblia to najgłupszy zbiór historii z gatunku fantasy ever”.  Czyżby ta „głupota” była wynikiem niefortunnych tłumaczeń?

- Może tak być. Biblia to opowieści tworzone przez pisarzy naprutych ziołami i nieustannie pijących wino…

- Z tego co wiem, pili raczej ocet czyli wczesne wino, za względów sanitarnych, bo nie było jeszcze miejskich wodociągów dbających o czystość wody z kranu.

- … a jak dodamy jeszcze do tego nieudolne albo zmanipulowane tłumaczenia, to dostajemy obraz sytuacji.

- A może Słowo po to zostało objawione różnym ludom w różnych językach, żeby nie mogło obyć się bez tłumaczeń? Przekłady potrafią często wydobyć głębię tekstu.

- Tłumaczenia najczęściej brzmią jak parodie tekstów oryginalnych (A.Kamieńska, 1966).

- To efektowne stwierdzenie, ale nie całkiem prawdziwe. Jak można było poznać Prawdę Objawioną bez tłumaczeń? Bóg specjalnie to obmyślił w ten sposób, żeby konieczna była WSPÓŁPRACA ludzi w dochodzeniu PRAWDY. Jest to WSPÓLNA PRAWDA czyli PRAWDA JEDYNA.

- A Koran? Tam wszystko zostało objawione jednemu gostkowi w jednym, arabskim, języku. Można było?

- To właśnie jeden z dowodów na fałszywość jego przekazu. Wszystko została przekazane automatycznie Mahometowi w j. arabskim, koniec, kropka. A jeden człowiek przecież nie może udźwignąć Prawdy, bo zbytnio go kusi zaprowadzanie je przemocą.

PROROK

0

– Wygląda pan z twarzy jak prorok – powiedziała osoba niestabilna emocjonalnie. Nie uwierzył.
– Prorok pierdolony, i tak też wygląda – powiedziała inna, racjonalna, przy innej okazji, i przesiadła się. Zastanawiające.

BLUZG

0

- Mógłbyś mniej przeklinać? – zwróciła mu uwagę podczas biesiady. Rzeczywiście, wypity klął jak szewc, przestał to zauważać. Uwaga zdziwiła go i zmartwiła. Przecież to na taśmach rozmowa Katarzyny P. z bratem płynęła bluzgiem,  i dopisek ABW: „mężczyzna pod działaniem alkoholu” (wSieci, 26.06.2017). Szatan stał blisko za pijanym i szczotką klozetową zagarniał mu do ust co tłuściejsze wyrazki. Bluzg niszczył człowieka i jego relacje. Alkohol był tu smarowidłem, pycha paliwem, chuć dawała mu szwung i mrok ogarniał duszę. Ciało, drżąc, pragnęło wyrwać się z przekleństwa. – Zimno ci?

DZIARANIE

0

- Najbardziej zawsze mnie dziwi wśród ludzi posiadających ogromne talenty: talent wyjątkowy, a ocena świata i rzeczywistości beznadziejna i w głowie siano. Co to jest? czy jeśli talent zajmie prawie cały mózg, to na nic innego już nie starcza miejsca? – pyta E.Celejewska na FB (161215).
- To pycha. Diabeł zazdrości zwodzi utalentowanych ludzi wmawiając im: Jesteś wielki, możesz wszystko! Diabeł podsyca emocje i pychę, a wycisza rozum człowieka z talentem – odpowie ktoś.
- I depresja. Rysowanie to mój nałóg, życiowa konieczność, tymczasem u nas w rodzinie nie było żadnego artysty, muzyka, pisarza czy plastyka. Jako nastolatka długo miałam depresję, z tego wzięła się anoreksja, potem bulimia. Wiele tematów [do rysowania] biorę z Internetu. Internet sprzyja otwartości, ale też sprzyja kreacji, a ta jest bardzo interesująca, pokazuje nasze tęsknoty, dążenia, marzenia. Włosy łonowe i na głowie mogłabym rysować bez końca, to mój fetysz. Jest w tym fascynacja, odrobina obrzydzenia i sposób na medytację. Jedni usypują z piasku mandale, a je rysuję włosy. Kompletnie się przy tym resetuję. Uwielbiam dziaranie. Bywa, że ręka mdleje mi ze zmęczenia i nawet tego nie zauważam, bo jestem w transie. Moja sztuka śmiertelna bo tatuaż żyje tyle, ile jego właściciel – uzupełnia Magda Sawicka w rozmowie z Małgosią Czyńską (GWWO, 22.04.2017).

AMBICJA

0

- Ambicja to jest zołza, straszliwa zołza. Gdy od złego pochodzi – niszczy człowieka . Spójrz więc na swą ambicję czy nie z zazdrości jest ona i czy nie śni o potędze. Bo dobra ambicja w skromności umacnia ducha, poprzestaje na małym, uświęca codzienność, dba o rzetelne spełnianie obowiązków – mówiąc to siadł na bulwarze, otworzył piwo i sięgnął po papierosa. Wiosna była piękna tego roku. Śnieżyło.

UFO

0

- UFO?
- Nie istnieje.
- A ktoś jednak widział UFO.
- Istnienie Obcych byłoby nielogiczne.
- Jak to?
- Bóg nie mógł stworzyć kogoś jeszcze obdarzonego rozumem i zdolnego do miłości – jak On sam, prócz człowieka. Bo wtedy śmierć Jezusa okazałaby się porażką, a Bóg-Veritas (Prawda) kłamstwem. To wbrew rozumowi i nielogiczne.
- Ależ tak! Boga nie ma.
- Ależ nie! Bóg jest.  I jest Bogiem. Jedyny Bóg, który stworzył nas na swoje podobieństwo: jedyną ludzkość na jedynej planecie.
- Jesteśmy samotni w kosmosie?
- Nie. Ja mam kosmitę w rodzinie.

KUSZENIE WILLIAMA

0

Książę William podczas wypadu na narty do Szwajcarii tańczył na melanżu w klubie  z australijską modelką (16.03.2017)? Co z tego? To z oczu, co z serca. Nocny klub to zła opcja, przed kuszeniem najlepiej uciec na pustynię.  Mike Tyson po nawróceniu chodził spać o g. 20:00, żeby uciec przed pokusami królowych nocy.

Masturbująca się krzyżem na scenie w Warszawie (Teatr Powszechny, 18.02.2017) była zaledwie trybikiem chrystianofobii – machinie współczesnego antysemityzmu/rasizmu (Jenkins, wg Terlikowski, RzPlusMinus 25-26.02.2017). W światowym przemyśle kobieta-trybik masowała się drewnem światowo. Trybik odtwarzała na scenach przypisane jej spazmy, zgodnie z zadanym algorytmem. Co o tym myśleć? Siedemnastowieczny polski teolog Jan Crell (a pod jego wpływem John Lock) opisywał kontrast między nietolerancją polskiej szlachty wobec heretyków a ich pobłażliwą akceptacją żydów i muzułmanów, z którymi robiła interesy i których „bluźnierstwa przeciwko Chrystusowi” katolicy pokojowo ignorowali (Scruton, 2010). Tak właśnie należy traktować nieszczęśników miotających się po scenie w nienawiści do Boga – pobłażać im jak dzieciom. Jak pomóc kobiecie-trybik? Ukochać tę dziewczynkę co krzyczy uwięziona w jej dorosłym ciele.