Żółwiki z Nidzia.

Polityka, seks i przemoc.

AGENDA

0

Krótka opowieść o śmierci, niewiele dłuższa o miłości. Jan Baptysta był mostem linowym przewieszonym nad Otchłanią pomiędzy Nowym i Starym Testamentem; liny odciągali Andrzej i Jani. Chrystus umarł młodo. Talent pomnożony daje ukojenie które aktywuje miłość kroczącą w aurze spokoju. Nagrodą jest harmonia, tu i na wieki.

KAPITULACJA

0

- Czemu Duda zaprosił Tuska na obchody Święta Niepodległości? – zapytał suweren.
- Ten news miał przykryć inny…
- Jaki?
- … o kapitulacji Dudy ws. reformy sądownictwa dzień wcześniej. PiS osiągnęło swoje cele co do joty i uzyskało dokładnie to co chciało: większość w KRS. Sędzia Żurek wciaż kwilił wściekle, lecz nikogo to już nie obeszło.
- Elektorat wybaczy Dudzie kapitulację?
- Tak, machnie na to ręką. Grzeje spotkanie Dudy z Tuskiem (11.11.2017).
- Elektorat wybaczy Dudzie shakehand ze zdrajcą?
- Tak, bo Polacy nie są mściwi. Zresztą, zwycięzca może się shakehandować w kim chce.

ZMAZA WSPOMNIEŃ

0

Obecnie nie bardzo wierzył w te przyjemności które usłyszał:

- Nigdy cię nie opuszczę – od kolegi w 2015.
- Ma pan fajną stylówę – od kelnerki w 2017.
- Tata wygląda jak wiking – od córki w 2017.

Rozpusta wspomnień poruszyła w nim strunę pychy dawnej i samozadowolenia. Obecnie uważał, że ww. powiedzieli to dla beki. Drganie struny groziło rozwibrowaniem duszy i otwarciem rany dawnych grzechów, choć wybaczonych, to przecież – nie zapomnianych. Przeciągnął nitką po zębach. Do, re, mi.

grzech popełniony
nie zapomniany -
brzęczenie struny
otworzy rany
- jest wybaczony -

Piękny poranek.

Był to piekny, cudowny ranek wiosenny, piękny jak dziecię, co się rumiane budzi w kołysce uśmiechem, pokropiony rosą perlistą, wonny, smętny, a tak spokojny! Józef Ignacy Kraszewski

AZJA EXPRESS 210: PSIOCHA

0

Wierzbicka wreszcie była na mecie pierwsza. Uwierzyła w siebie i wygrała, ale Staszek jej w tym wydatnie pomógł (biegał z wiadrami jak ze śmigłem w de). Chuda modelka z kolei nie ogarnęła, nieprzyzwyczajona do pracy rękoma (Anja Rubik w ten sam dzień pokazała psiochę na Pudelku) – wiadra nie dźwignęła, po schodach nie weszła bez zadyszki. Ech, parcie na szkło. Co każe ludziom iść do reality szoł? – Jestem karłem – przyznał Piróg. – Nie staję bokiem do kamery  żeby mój nos nie wydawał się jeszcze większy – skwitował Jakóbik. – Nie mogę znaleźć sobie chłopaka bo wszystkich porównuję z moim tatą – bąknęła Wierzbicka. – Mam krzywe zęby – zgrzytnął Staszek. – Ja mam zeza – popatrzył krzywo Pawlicki. – Modlę się do Śiwy! – przyznała jego kolega. – Jestem przystojny – mruknęła kolega Piróga. Fuzja kompleksów i chorej ambicji dała w programie TVN mieszankę wybuchową. BANG!!! Dziś w kosmos wyje*ała modelka. Frrru…! A wczoraj? – Krysiu, wróć! – naśmiewali się dzidzia-piernik Owsiak z Wojewódzkim – kryptogejem.

OKULARY

0

Dwóch panów w okularach na kanapie w TVN (07.11.2017), niby na bicyklu czteropinglowym nawijało bez trzymanki, z przerwą na reklamę. Wyścig! który pedalista błynął bardziej? Wojewódzki czy Owsiak? Obaj golarze schowani za sztafarzem modnych zerówek, nie spojrzysz im w oczy. Drgnięcia powieki u tych ludzi nie widać nawet przy porannym goleniu.

Oglądał świat przez wielkie okulary, co kryły twarz niby ciemna szklana maska. (Gilbert Keith Chesterton)

ZNOŚNA LEKKOŚĆ BYTU

0

Sranie jak marzenie o poranku. Nie więcej niż trzy wypróżnienia dziennie i nie mniej niż jedno na dwa dni zaświadczą o mikrobiocie, wg GW (WO, 21.10.2017).

Kloc o świtaniu
dawał w przesłaniu
znośną lekkość bytu
oddech mikrobiotu.

MODA

0

Lubił jeździć na wieś bo tam nikt nie miał do niego pretensji, że się niemodnie ubiera. Poza tym, miał argument.

Nie darmo pierwszy strojniś w mieście na wsi przyjął ten rodzaj stroju powszechnego, który go nie odróżniał od innych, a uwalniał od myślenia o najgłupszej ze wszystkich reguł towarzyskiego życia – o modzie. Józef Ignacy Kraszewski (Ulana, 1842)

RYŚ

0

Pierwsza strona Rzeczpospolitej: „Biskup wymykający się schematom. Gdyby arcybiskup Grzegorz Ryś nie istniał, należałoby go wymyślić.” A gdyby istniał?

Kościół otwarty to jedno z największych kłamstw. To nie jest jakieś drobne przekłamanie. To próba skrótowego uderzenia w samą istotę Kościoła i rozbicie go od środka. To jest wycięcie nośnego filaru, na którym jest zwornik trzymający całą strukturę Kościoła. Jest to wyjątkowo niebezpieczne środowisko – zadufane w sobie, zadowolone ze swojej aktywności społecznej i oczekujące poklasku. Bp St. Stefanek

KAPUŚCIŃSKI

0

- Żeby napisać jedną stronę książki trzeba przeczytać sto – powiedział podobno, lecz czemu w takiej zawoalowanej formie? propagując czytelnictwo? niezwyczajny był mówić wprost? kapusiński, tzn. kapuść. Kapuściński.

PRZYCHODZI BABA DO LEKARZA

0

- Panie doktorze trzęsę się, nie mogę spać, nienawidzę PiS!
- Proszę odstawić TVN, Newsweeka i GW, wypiszę pani leki na depresję.
- Nie potrzebuję, nie mam depresji.
- Będą potrzebne, gdy pani zrozumie, jakiego gwałtu na pani mózgu dokonały te media.