Żółwiki z Nidzia.

Polityka, seks i przemoc.

ZDROWIE

0

- I dużo zdrowia! Bo jak zdrowie będzie, to wszystko będzie! – składa życzenia ciocia Halinka i nie ma racji. Bo zdrowie to fetysz. Wie o tym Jan Mela, który jak był zdrowy to ani mu przez myśl nie przeszło zdobywanie bieguna. Wie Nick Vujicic, który bez rąk i nóg stał się guru motywacji. Wyspiański w chorobie został wieszczem. A Hawking…?  - geniusz na wózku inwalidzkim. Tak więc ciocia Halinka nie ma racji. Nie jest najważniejsze zdrowie. Wie o tym Ewa Błaszczyk, którą choroba córki przywiodła do rzeczy najważniejszej – do wiary.

ZŁO JEST LEPSZE?

0

- Lepiej jest być złym niż dobrym, to się bardziej opłaca – powiedział z perspektywy swojego 26-letniego życia lecz nie miał racji, bo chociaż mówią że „za każdy dobry uczynek spotka cię kara”, to jednak nikt nie zwolnił go z obowiązku czynienia dobra.

ZŁOŚLIWI

0

- Tacy bogobojni, a najwięcej rozwodów mają na prawicy,  Marcinkiewicz, Ziemkiewicz, Kurski, itd. – mówią złośliwi. Łatwo odpowiedzieć na ten argument: – Bogobojni przez swój bliski związek z Kościołem bardziej atakowani są przez zło, dlatego ich życie jest trudniejsze niż życie tych co Boga nie znają.

- A jak się samochód na zakręcie przewróci w wyniku wadliwego rozmieszczenia ładunku „bo tak każe przepis”, to kto poniesie odpowiedzialność? – pyta uciśniony przez biurokrację właściciel polskiej firmy przewozowej. – Ja nie ponoszę odpowiedzialności. Jestem urzędnikiem państwowym – odpowiedział urzędnik państwowy w słuchawce. Pytającemu opadły ręce i szczęka.
Inna zasłyszana rozmowa. – To dobra robota, chociaż mało płatna. – A co w niej dobrego?… – Ktoś jest nad tobą, więc nie ponosisz odpowiedzialności, więc masz święty spokój.

Co z tą odpowiedzialnością, że jej człowiek nie lubi? Przecież mógły podjąć odpowiedzialność, chwycić byka za rogi i po swojemu, odpowiedzialnie zorganizować świat!…
Wtem niebo zagrzmiało i rozstąpiło się, i dało się słyszeć głos: „Lajk.” Po chwili oślepiający blask ustąpił i nastała cisza.

Zadzwonił telefon. Odebrał urzędnik.
- Czyńcie sobie ziemię poddaną i nie unikajcie odpowiedzialności – usłyszał tubalny głos w słuchawce.
- Tak, proszę Pana – odpowiedział urzędnik.
- Mówi się „tak, Panie”.
- Tak, Panie. Mea culpa.
Odłożył słuchawkę i otarł pot z czoła. Po chwili podniósł słuchawkę i wykręcił numer.
- Halo? – po drugiej stronie odezwał się Rafał, właściciel firmy przewozowej.
- Pomogę w sprawie tego ładunku. Czuję się za to odpowiedzialny – głos urzędnika w słuchawce drżał, chociaż brzmiał jakoś tak… po męsku.

 

HEJT GÓRNIK cz. 2.

0

W sprawie górników premier Kopacz ewidentnie została wpuszczona na minę przez „partię miłości”. Tusku obiecywał, że nie będzie zamykania kopalń, a premierka z okazji stu dni rządu (studni rządowej? he, he) ogłosiła plan zamykania kopalń. Tusku przed wyborami EU był gotów obiecać wszystko, Kopacz została ze wszystkim w nocniku. Oczywiście odpowiedzialność za upadek branży próbuje się zwalić na górników (którzy jak wiadomo rządzą krajem od 7-miu lat) i szczucie opinii publicznej przeciw fedrującym trwa. Oto przegląd okładek prasowych z ostatniego tygodnia:  „Przywileje się mnożą. Górnicy dostaną 3 tys. zł, bo się stresowali. Barbórki, czternastki, piórnikowe, dopłaty do posiłków, deputaty węglowe… A teraz górnicy z kopalni Brzeszcze dostaną po 3 tys. zł za to, że stresowali się informacją o zamknięciu spółki. Słusznie? „ (Fakt, 20.01.15), „Rząd dał górnikom wszystko. Tobie nie da nic! Pod presją premier ustąpiła silniejszym.” (Fakt, 19.01.15), „Spowiedź górnika: Tak moi koledzy kantują w kopalniach.” (Fakt, 15.01.15), „Żony górników nie powinny pracować? Szef „Solidarności” oderwał się od rzeczywistości. Górnicy na bogato. Ile zarabiają?” (Fakt, 15.01.15), „Młody talent nie dla Górnika. Utalentowany napastnik Gwarka Zabrze Marcin Urynowicz (19 l.) nie zagra w Górniku.” (Fakt, 16.01.15). Hejt górnik! Spocznij.

JESUIS CHARLIE cz.3.

0

Nic nie denerwuje ich bardziej niż Bóg oraz wszystkie przejawy Jego działalności. To paradoks, bo przecież w Niego nie wierzą. Francuzi. Z tą ich megalomanią i fałszywie pojętą „wolnością”. Bo czy można aktem wolności nazwać drukowanie obraźliwych obrazków w gazecie? Przecież to swawola. A bieganie po Paryżu z ołówkami w ramach protestu przeciwko aktom terroru? Dziecinada. Zabawiają się po francusku w „wolność” - na cudzy koszt. Po ukazaniu się w piątek (16.01.2015) kolejnego numeru tygodnika Charlie Hebdo z nową obraźliwą karykaturą Mahometa na okładce, w mieście Zinder w Republice Nigru (fr. République du Niger) doszło do zamieszek. Muzułmanie spalili 10 kościołów, a trzy zdemolowali. Bo tak czują „wolność”. Francuzi wspólnie z Arabami wyznają zasadę „wolnoć Tomku w swoim domku” - ci w Paryżu plują na Kościół, a ci w Afryce palą kościoły. W niszczeniu Kościoła panuje u nich pełna zgoda. Liberté, égalité, fraternité.

SUPERBOHATEROWIE

1

Spider-Man (1962), Hulk (1962), Thor (1962), Kapitan Ameryka (1941), Batman (1939), Superman (1933), Lalek (1918), Zapora (1918), Ogień (1915), Ponury (1912), Szendzielarz (1910), Raginis (1908), Pilecki (1901).

JESUIS CHARLIE cz.2.

0

Francuzi przebąkują, żeby nie publikować już podobizn Mahometa, bo to może razić czyjeś uczucia. Oczywiście „postępowa” część francuskiego społeczeństwa, ta zaczadzona ideologią Rewolucji Francuskiej, reaguje krzykiem na taką ”próbę kneblowania wolności prasy”. W Polsce wtórują im różni pożyteczni, mówiąc o „narzucaniu cenzury”. Zdaje się, że wolność pojmują oni jak grypsujacy Owsiak – „róbta co chceta”. Czyli np. jak dziecko chce wyskoczyć przez okno, to róbta co chceta dziecko. Wolno obrażać muzułmanów? Róbta co chceta. Dzieckiem niektórzy pozostają przez całe życie – casus Czubaszek, która w imię własnej „wolności” dokonała aborcji. Zrobiła, co chciała. Nieliczni mają szczęście wydorośleć, czasem w ostatnim momencie – św. łotr Dyzma zdążył wypowiedzieć credo konając na krzyżu przy Mesjaszu. Jaruzelski na łożu śmierci wyszeptał wolnościową formułę katolicką: „Kochaj, i rób co chcesz.”

PIGUŁKA DZIEŃ PO

2

Ministerstwo Zdrowia w dniu 14. stycznia 2015 w ramach promocji ryzykownych zachowań seksualnych młodzieży zatwierdza do sprzedaży pigułkę poronną bez recepty. Róbta co chceta! Wolna miłość! Nic nie może się stać! (to akurat Chylińska). Tabletka, i po strachu!…

Oto ”pigułka dzień po” nadlatuje z niezmierzonej przestrzeni międzylegislacyjnej i bez recepty od razu z całą siłą uderza w ciało kobiety. Destabilizuje jej pole energetyczne i zakłóca odwieczny puls menstruacyjny. Ciało już poddawane zakłóceniom pradawnego rytmu dnia i nocy teraz dodatkowo nie reaguje na fazy księżyca. Uderzona kobieta mogła być matką, jednak gwiaździsty cios pigułką powoduje że nie rodzą się dzieci… Dokładnie tak samo przed wiekami strzał kometą w ciało matki Ziemi uśmiercił dinozaury.

HEJT GÓRNIK cz.1.

0

Hejtują górników bo dla władzuchny to są nowi Żydzi, czyli wróg publiczny nr 1, kanalizacja złości społecznej jak w marcu`68. Bo wszystkie problemy polskie to górnicy! Bo łatwiej się zarządza społeczeństwem skłóconym, Kopacz? Więc szczują jednych przeciw drugim, dzieląc od siedmiu lat polskie społeczeństwo. Coraz silniej. Oto wybór antysemickich, tzn. antygórniczych haseł prasowych z bieżącego tygodnia: „To już przegięcie! Związkowcy chcą dziedziczenia etatów!” (Fakt, 14.01.15), „Biedni górnicy, gdy rozgorzała dyskusja o kopalniach… schowali swoją listę płac. Ze wstydu? Zarabiają znacznie lepiej niż średnio.” (naTemat, 14.01.15), „Zamykanie kopalń na Śląsku. Związkowcy walczą o siebie, czy górników? Ile zarabiają?” (Fakt, 14.01.15), „Kopalnie do likwidacji. Ile zarabiają górnicy? Co mogą stracić? Podliczyliśmy.” (Fakt, 13.01.15).
Hejt górnik! Spocznij.