Żółwiki z Nidzia.

Polityka, seks i przemoc.

Wpisy z tagiem: alkohol

MODLITWA PIJAKA W NIEDZIELĘ

0

Obiecuję Ci mój Boże -
Jeśli dziś napiję się,
to w tygodniu już nie zmoże
chęć do alkoholu mnie.

Tchnij na mnie Boże,
oddal nałogi.
Prowadź mnie,
Boże drogi.

CORNELL

0

Muzyka sama nie jest w stanie dać człowiekowi poczucia szczęścia. Kreatywność to za mało. Chris Cornell, jeden z najlepszych wokalistów rockowych (9. miejsce w zestawieniu The Rolling Stone) popełnił samobójstwo wieszając się w hotelowej łazience po koncercie swojego zespołu Soundgarden w Detroit w dniu 18.05.2017.
- Jeżeli mam żałować czegoś z mojego życia, to chyba tego że w okresie sceny grunge w latach 80. i 90. piłem za dużo – powiedział wokalista w radiu kolejnego dnia.

SOLILI

0

Solili i pieprzyli.
Palili?
Bez umiaru. W końcu przepalone kubeczki smakowe przestały im reagować na potrawy. Więc doprawiali na potęgę, żeby odzyskać przyjemność z jedzenia.
Pili?
Kto nie pije, ten donosi. Oczywiście.

- Organizm potrafi sam sygnalizować wiele swoich potrzeb. Trzeba po prostu obserwować ciało. Pocenie i zadyszka są oznaką, że w naszym organizmie wzrasta poziom adrenaliny, hormonu walki i ucieczki, co powoduje nadmierny stres organizmu. Wprowadzanie nowych nawyków żywieniowych należy robić powoli. Tak, by zszokowany organizm nie popadł w szkodliwy stres – mówi dr Golachowska z Wrocławia (GK, 14.09.2016).

Nie mieli szans wsłuchać się w ciało, no bo jak to zrobić przez zapchane receptory? „Ludzki organizm działa jak filtr”- mówili. Więc filtrowali. Całe życie ze sobą filtrowali. Bez końca oczyszczali krew z węgla powstałego ze spalania tytoniu. I z intoksynacji alkoholowej. Umęczona wątroba pikała. Zamulony organizm wysyłał sygnały. Lata całe to trwało. „Jak boli, znaczy że żyjesz”- mówili ogłuszeni.
Spocili się któregoś dnia. Zadyszka. Dreszcze. Gorączka. Szpital. Operacja. Ekstrakcja.
Wprowadzili nowe nawyki żywieniowe od następnego ranka. Kaszki, budynie, trociny. Musieli.
Żeby rozładować stres, palili.

PIĄTEK

0

Dziwił się ludzkiemu fetyszyzowaniu piątku. Szczerze? Przez weekend nie mógł się doczekać poniedziałku. Dużo wtedy spadł, bo niedziela i sobota skracają się znacznie, gdy przespane.
A już naprawdę mierziły go tzw. długie weekendy, związane z pytaniami: Co planujesz na długi weekend? Gdzie się wybierasz na majówkę? itd, itp. Odbierał je jako zamach na swoją wolność.
Dlatego z przyjemnością wracał w poniedziałek do utartego schematu tygodnia. Wreszcie mógł zapomnieć o terrorze weekendowego melanżu. Wreszcie miał spokój. Do kolejnego upiornego piątku.

PIWO

0

- Piwo najlepiej gasi pragnienie – uważał taką opinię za nadużycie. Gdyby ta opinia o piwie była prawdziwa, to nie dodawali by do niego alkoholu. Bo, jednak, w całym piciu piwa chodzi po prostu o to, żeby się „nawalić”. Przecież pragnienie najlepiej byłoby gasić zwykłą wodą. Owszem, dawniej woda mogła zawierać zarazki, a proces fermentacji skutecznie oczyszczał ją ze złych bakterii. Podobno w Jeruzalem wszyscy chodzili „na cyku” i w takim stanie spisywali wizje podyktowane im przez „spirytus” (duch). To nieprawda – pili ocet, jako produkt wczesnej fermentacji, przed wytrąceniem się alkoholu. Czemu więc my nie pijemy octu dla ugaszenia pragnienia, tak jak robiono to w starożytnych w starożytnych czasach? Bo daliśmy sobie wmówić, że oto 5,5 procentowe „piwo najlepiej gasi pragnienie”. To kolejna nieprawda. Upijamy się, bo zmanipulowano nas, wpędzono w uzależnienie od alkoholu. Uczyniono niewolnikami. Takimi łatwiej się rządzi.

PAPIEROS PANY

0

Chodził w dresie i sportowych butach, zaciągając się papierosem. Upadły sportowiec? Jadł dużo piersi kurczaka, bo wierzył, że od tego rosną  mięśnie. Sportowiec in spe? Kontynuował w ten sposób tradycje plemion, wierzących, że zjedzenie serca wroga powoduje przyrost męstwa. Czy konsumpcja steka z serca wołu zwiększa powodzenie w miłości?

„Przestałem palić  w okresie, gdy zdawałem maturę  i szkoliłem się na ratownika medycznego. Ale potem, gdy zacząłem studiować w Wiedniu, wystarczyło raz zaciągnąć się papierosem, bym znów znalazł się  w tym samym punkcie, w którym byłem zaraz po rzuceniu palenia” – powiedział Johannes Hinrich von Borstel. (Historia wewnętrzna. Serce, Wydawnictwo Feeria, wg GW Tylko zdrowie 160427)

CIĘ WĄTROBA

0

„Nie piję, ale jak już piję to do odcięcia prądu” – zwierzył się strażak Maślak.

Podobno codzienne picie piwa rujnuje człowiekowi wątrobę, a okazjonalne zalanie pały nie, albowiem daje czas na regenerację.

„Nie bywasz czasem zmęczona?” – zapytała Malinowska Chodakowską.
„Nie. Ludzie często mnie o to pytają, skąd u mnie tyle energii. Trening to higiena ciała i umysłu, a zdrowe odżywianie to paliwo. Kiedy prowadzisz zdrowy tryb życia, nie ma mowy o zmęczeniu!” – odpowiedziała Chodakowska.

Skończył czytać, uniósł wzrok znad „Party” (NR4/2016) i zamyślił się. Też chciałby mieć energię. Zgasił papierosa, odłożył gazetę i postanowił się poruszać.
Nabrał nagłej ochoty na endorfiny! – naturalny narkotyk produkowany przez organizm podczas wysiłku fizycznego.
Rower stał zaparkowany na balkonie wśród szpargałów . Spojrzał, kapeć na tylnym kole, cię choroba, pomyślał.
- Niech to szlag! – westchnął i machinalnie zapalił papierosa.