Żółwiki z Nidzia.

Polityka, seks i przemoc.

Wpisy z tagiem: Lis

EMOTIKON

0

Lis nie rozpoznaje emotikonów. Ale beka. http://pudelekx.pl/wpadka-tomasza-lisa-na-twitterze-nie-potrafi-korzystac-z-emotikonek-65911 Przecież emotikony są intuicyjne! Sprawa może być poważniejsza: Lis nie rozpoznaje emocji. Lis nie czuje nastrojów społecznych. Brak mu empatii, co czyni Lisa niezdolnym do zrozumienia świata, a przez to – nieudolnym w jego opisywaniu.W latach 2014-2017 Lis błędnie zakładał m.in.: wygraną Komorowskiego, przegraną PiS, że nie będzie Brexitu, że wygra Clinton. Analizy Lisa były jak kulą w płot. Redaktor powinien był zmienić zawód.

KRÓLESTWO

0

Zaszokowała go po raz kolejny głupota dorosłych. W tym przypadku inteligenta, redaktora radiowego – gdy ten uznał śmierć za jedyną przepustkę do Królestwa Niebieskiego, jeżeli w ogóle (10.02.2016, TokFM). Tymczasem  Królestwo Boże tu jest (Łk 17, 21). Red. inteligentny ani tego widzi, ani słyszy (por. Mt 13,13.15). – Główną przyczyną obojętności religijnej wśród wielu katolików jest ignorancja religijna, posunięta zbyt często do religijnego analfabetyzmu – skomentował postawę Żakowskiego bł. Cezary Bus (zm. 1607), też kiedyś inteligentny zawadiaka, zaledwie.

JAKA DZIŚ POLITYKA

0

- Przy dzisiejszym nasyceniu przestrzeni publicznej fałszywymi informacjami ludzie przestają odróżniać informacje prawdziwe. Przy podejmowaniu decyzji pozostaje im losowanie. To nadaje zupełnie nową dynamikę polityce, której przewidywalność zaczyna przypominać prognozowanie pogody – tak, mniej więcej, próbował red. Żakowski uzasadnić swoją niekompetencję w analizie politycznej, i Lisa (10.02.2017, TokFM) – po tym, jak nie przewidzieli: Dudy, Kaczora, Brexitu, Trumpa, i czego tam jeszcze (2016/2017). Rowy kopać, a nie politykę robić.

NIEMIŁOSZ

0

„Nie utrzymuje się bezkarnie przez czas dłuższy przekonania, że jest się Chrystusem narodów” – napisał w eseju* ten, który utyskując na dziadostwo polskiego katolicyzmu nie potrafiącego dać światu mistyków na miarę francuskich czy hiszpańskich – – przegapił Św. Faustynę w Krakowie. No, zaiste, przenikliwością swą antycypował „trzeźwą” publicystykę dziennikarzy à rebours czyli nocnikarzy: Wołka i Lisa, które ujadając zaciemniały jeno świat zasłoną wściekłej krwi. A czy Włodek, mąż Szymborskiej, to przypadkiem nie donosił na Macieja Słomczyńskiego?

* – „Dwustronne porachunki”, esej Miłosza z lat 60. wg http://wyborcza.pl/magazyn/7,124059,21272904,magdalena-grochowska-polske-trzeba-pisac-gorzkim-atramentem.html

MUCHY

0

Muchy w radiu się dobrały
Budka, Kosiniak i Kamysz
I kolejny burczymucha
Ce. Michalski. Weź posłuchaj:

Każdy temat i bez przerwy
Słowa-muchy lecą z gęby.
Bzyka w radiu od poranka
Ścina w kawie się śmietanka.

Słowa poza much kontrolą
Gdy bzykają i pie*dolą
Muszą innym dojść do głosu
Nie pozwolić w żaden sposób.

Te muchy są złotouste
I uwielbiają kapustę
zieloną i za zielone
Chętnie nabrudzą w salonie.

Uważaj na gładkoustych
Z próżnego naleją w puste
Uważaj na złotomowych
Bździą rano w eter radiowy.

Uważaj na krasomówców.
Oraz na szturm jego hufców.
On chętnie nam nabździ do głów
- Belzebub – jest władcą much.

CENA

0

„Od czasów Konfucjusza nic równie mądrego nie padło” – żartują z niego podczas porannej audycji.
„W pewnym wieku najlepiej pamiętamy rzeczy minione, ale skup się na komentowaniu spraw bieżących” – wbijają mu  szpilę.
„Tę ciekawą myśl Tomek rozwinie już… za tydzień” – toczą bekę. „Hehe” – robi Wołek dobrą minę do złej gry (tokFM, 07.10.2016).
Hipokryzja jest ceną jaką kłamstwo płaci cnocie za cenę pozostawania w mainstreamie.

WAJCHOWI

0

Pan Waldek był pijany
Przykleił się do ściany

- Dziś nie chodzi o czystość środowiska sędziowskiego – zauważył Kuczyński w radiu (05.09.2016).

A ściana była mokra
Przykleił się do okna

– Ratujmy owczarnię (sic!) sędziowską…! – ciągnął Kuczyński.

A okno było duże
Wyleciał na podwórze

- … bo porządki chce w niej robić wilk! – zakończył pan Waldek w swoim stylu.

Na podwórzu stała krowa
Kopnęła go do Krakowa

- Nie jest ważne czy w Polsce będzie kapitalizm, wolność słowa, czy w Polsce będzie dobrobyt. Najważniejsze, żeby Polska była katolicka – wygłosił swą tezę Goryszewski (1992).

W Krakowie były koty
Podarły mu galoty
Co też Hendryk za głupoty…

Boże zachowaj naszą debatę publiczną od oszołomów, nazywanych eufemistycznie publicystami z pazurem, zawsze goniących zygzakiem od ściany do ściany, kołujących, targających wajchą światopoglądu to w prawo to w lewo. Bez wajchy nie daliby rady. Przewróciliby si, oszołomieni. Zaś wsparci na wajsze –  trwają w zacietrzewieniu. Nazywanym dla niepoznaki: wyrazistością poglądów.

CZESZKO

0

Ot, studium Czeszki jako hejtera-praszczura, czyli motywy jednego z ojców dzisiejszych Polakożerców?
-
-
-
-
Książka ze śmietnika za 1 zł, bez wyrzutów sumienia.

CO ZA HUNWEJBIN

0

Kto w Polsce nawołuje do nienawiści pod płaszczykiem troski o państwo?
- Suski i Kuchciński stanowią teraz o sile PiS, co dowodzi, że mózg ugrupowania spoczywa na Żoliborzu – napisał Wroński w GW (16-17.07.2016). „Spoczywa…”?
Co za hunwejbin jeden. Publicznie życzy śmierci Kaczyńskiemu? W ogólnopolskim dzienniku? Dziwić się, że tamten utrzymuje ochronę!

STALKING

0

Afekt jaki redaktor Lis miał dla Kaczyńskiego w 2016 zahaczał o stalking. W każdym felietonie, twitterowym wpisie, audycji każdej – Kaczyński był przez Lisa upominany, strofowany, napominany, wymieniany, wypominany, naznaczany, piętnowany – – stalkowany. Hania Lis była w rozsypce. Jej mąż zachowywał się niczym zakochana nastolatka. Ciągle myślał o jednym i tym samym. – Piątek-świątek, internet, prasa, a ten tylko o Kaczyńskim – żaliła się koleżance.
Jarosława ta sytuacja wcale nie dziwiła. Znał Lisa jako kłamcę i podżegacza.
Kazał podwoić nakłady na ochronę.