Lubił jeździć na wieś bo tam nikt nie miał do niego pretensji, że się niemodnie ubiera. Poza tym, miał argument.

Nie darmo pierwszy strojniś w mieście na wsi przyjął ten rodzaj stroju powszechnego, który go nie odróżniał od innych, a uwalniał od myślenia o najgłupszej ze wszystkich reguł towarzyskiego życia – o modzie. Józef Ignacy Kraszewski (Ulana, 1842)