Żółwiki z Nidzia.

Polityka, seks i przemoc.

Wpisy z tagiem: Piłsudski

11.11

0

11 listopada nieprzypadkowo stał się naszym Narodowym Świętem Niepodległości. To właśnie tego dnia roku 1673  miała miejsce bitwa pod Chocimiem, podczas której wojska hetmana Jana Sobieskiego wycięły w pień armię turecką, odnosząc największe zwycięstwo w historii. Nigdy potem islam już nie był w stanie zagrozić Rzeczypospolitej. A wcześniej wiemy jak było: Strzała tatarska potrafiła przeszyć gardło trębacza na wieży Mariackiej tak skutecznie, że do dziś nie znamy zakończenia hejnału. Już 432 lata później pomściliśmy z nawiązką krzywdy zadane nam przez mahometan wycinając ich armię w pień pod Chocimiem (11.11.1673). Popularyzację daty 11 listopada jako ostatecznego tryumfu nad tatarską zarazą zawdzięczamy m.in. H. Sienkiewiczowi, który utrwalił ją w powieściach: W pustyni i w puszczy, Pan Wołodyjowski. Piłsudski zimno celował w ten dzień ze swoim powrotem z Magdeburga pragnąc ustanowić wspaniałą symboliczną klamrę. Udało się. Przyjechał do W-wy dokładnie 11.11.1918 r. w 245. rocznicę polskiego tryumfu nad siłami zła. Powtórka nastąpiła w 1920, kiedy to znów obroniliśmy Europę przed azjatyckimi hordami starającymi się zniszczyć naszą chrześcijańską kulturę.

I PANIE

0

- Sejm przyjął wreszcie ustawę o leczeniu bezpłodności – tak nazywa Anna Dryjańska przepisy promujące przemysł in vitro w GW (Wysokie Obciachy, 11.07.2015). – To bardzo dobra wiadomość dla katoliczek i katolików, a nieco gorsza dla ich przywódców – biskupów. Katoliczki i katolicy stanowią podobno 95 proc. społeczeństwa. To głównie oni korzystają w Polsce z zapłodnienia pozaustrojowego, gdy inne metody leczenia niepłodności zawodzą. I choć według biskupa Wątroby najskuteczniejszą metodą zapłodnienia jest modlitwa, to ludzie wiedzą swoje. Padanie na kolana nie pomoże na niedrożne jajowody. Być może rozmodlony biskup mógłby cudownie zajść w ciążę nawet mimo braku jajników, ale póki tego nie zrobi, prawa biologii pozostają niewzruszone. „Suką być” – podsumowuje Krystyna Kofta w tej samej propagandówce GW (WO, 11.07.2015). Tam też pisze Czytelniczka: Większość kobiet chce zostać matkami, tylko nie mają z kim. Ibidem, Magdalena: Ostatnio byłam na rozmowie w sprawie pracy. Pan na stanowisku dyrektora nawet nie krył się z tym, że mój wiek (30 l.) mu przeszkadza. Przeszkadzało mu również to, że w tym wieku nie mam dzieci. (…) Tupę nogami i wściekam się na siebie, że po prostu nie wyszłam z tej rozmowy, trzaskając drzwiami. Jedna z czytelniczek napisała, żeby walczyć z dyskryminacją kobiet w warsztatach samochodowych. Ja chcę walczyć z dyskryminacją kobiet ze względu na wiek i na posiadanie dzieci. Piłsudski: „Panowie, ja widzę rzeczywistość taką, jaka ona jest. Wśród was kogoś takiego nie ma. Jeśli taki ktoś nie znajdzie sie, Polski za 10 lat może nie być”. I panie.