Całe morze krzywdy wylewa się z historycznych książek. Chodźbyśmy nawet żyli w najłagodniejszej epoce (Steven Pinker, Zmierzch przemocy), to wzajemna krzywda wyznacza charakter ludzkich relacji na przestrzeni wieków. Człowiek człowiekowi wilkiem. Nie ma się czemu dziwić. Nie istnieje prawo do szczęścia. Żadne trybunały szczęścia nie zasądzają. „Przyznaje się obywatelowi trzy lata szczęścia” – nie ma tak. Szkoda czasu na gonienie za szczęściem. Bo nie musisz być szczęśliwy, człowieku. I pewnie w życiu nie będziesz. Nie bądź szczęśliwy. Na nic nie licz. Pogódź się z tym. Świat cię nie kocha. Ale też nie nienawidzi. Więc przestań histeryzować i ogarnij. Pracuj nad sobą, duś ambicję, żyj skromnie, dobry bądź.
„Życie moje było dobre, bo trudne” – powiedziała Marianna Popiełuszko (zm.93 l.), polska rolniczka (Wikipedia).
„W dobrych zawodach wystąpiłem, bieg ukończyłem, wiary ustrzegłem” – św. Paweł. (2TM 4,7).
Żadna z wymienionych osób nic nie wspomina o szczęściu.