Żółwiki z Nidzia.

Polityka, seks i przemoc.

Wpisy z tagiem: sport

MARLON

0

Łysy po treningu usiadł na ławeczce w szatni i otworzył obiad z pudełka usypując trochę ryżu przy podnoszeniu wieczka. Mmm. Taki Marlon Brando, pomyślał gryząc pierś kurczaka, sucha mać, pierwszy był fit. W PL to chyba Janosik Perepeczko. Obaj się roztyli na starość, to ciekawe. Może mieli już dość piersi kurczaka? I suchego ryżu. Pokiwał głową i zamknął pudełko. Klik. Słodki szejk bananowym dawał mu strzał serotoniny, like. Wytarł usta wierzchem dłoni. Albo byk. To góra mięśni, a je tylko trawę. Ciekawe. Wychodząc z szatni obejrzał się jeszcze w drzwiach. Co zapomniał? Jakiś rozkojarzony był dzisiaj.

SCHODY RUCHOME

0

Ruchome schody pierwszy raz zastosowano w roku 1896. Miały przyspieszyć wchodzenie i rozładować ruch pieszych na dworcach kolejowych. Niestety, obecnie ludzie używają ich do przemieszczania się na stojaka. Ci bardziej świadomi przynajmniej stają po prawej, żeby umożliwić ruch osobom spieszącym się (używającym taśmociągu zgodnie z jego pierwotnym przeznaczeniem).
W dniu 26.10.2016 r. zaobserwowano, jak dwie zakonnice w podeszłym wieku, mimo niewygody, zniosły swoje ciężkie walizy po schodach zwykłych. Znajdujące się tuż obok schody ruchome nie wzbudziły ich zainteresowania.

CZAS UCIEKA

0

Nie palił, nie pił. Rano gimnastykował się przy otwartym oknie przez cały rok, niezależnie od pogody.

„Trening to higiena ciała i umysłu, a zdrowe odżywianie to paliwo. Kiedy prowadzisz zdrowy tryb życia, nie ma mowy o zmęczeniu!” – powiedziała Chodakowska (Party, 4/2016)

Jestem lokomotywą, pomyślał. Daj mi paliwo, to góry przeniosę.
Mało i często jadł, pestki dyni, orzechy, bezglutenowy shit. Posiłki nie większe niż pięść, bez popijania. Rano się rozpędzał, w południe nabierał prędkości, i gnał przez cały dzień, bez zmęczenia.
Zwieracz żołądka pracował mu regularnie co jedną ósmą doby.

„Mija np. pół godziny od zjedzenia czegoś i żołądku jest już mnóstwo kwasu. Żołądek się zamyka, pokarm zaczyna się mieszać w tej „pralce” – powiedział dr Kierzkiewicz (GW 28.09.2016).

Zysk? Brak uczucia senności i wysoka wydajność energetyczna w ciągu dnia. Aktywność 18h. Bez pustych przebiegów. Szybko chodził, biegał. Spieszył się żyć.

„Jestem na takim etapie życia, że wszystko jest dla mnie piękne – powiedziała Kora w rozmowie z Dzień Dobry TVN (03.06.2016). – Jeśli oczywiście samo w sobie nie jest groźne. Ale ogląd świata mam inny niż do tej pory, bardziej ostrożny, szczegółowy i bardziej świadomy. Inaczej patrzę na godziny upływające. Bardzo mało śpię i bardzo wcześnie wstaję (…) Jestem głodna życia”.

Czas na herbatę z miodem. Wsunął kapcie na stopy i energicznie podniósł się z fotela. Biegł , żeby nie marnować czasu. W pokoju socjalnym postawił kubek z saszetką na blacie i nastawił czajnik. Otworzył okno i w oczekiwaniu na wodę robił przysiady. Po wypiciu szybko wrócił na szezlong by podjąć przerwany ciąg poznawczy. Posada gminnego bibliotekarza dawała mu wspaniałą możliwość czytania minimum jednej książki dziennie. Do tego całej prasy i wszystkich bulwarówek. Dziś znowu zostanie na dwie zmiany, super. W domu zrobi jeszcze pół etatu nad zwałami książek. I zaległe fuchy: Wyka, Mrożek, Iwaszkiewicz.

UWAŻNOŚĆ

0

Fitness dla mózgu. Jednym z podstawowych ćwiczeń tzw. Mindfulness jest jedzenie rodzynki przez pięć minut. Tak właśnie: Jednej rodzynki przez pięć minut. Podczas rozparcelowywania suszonej kulki winogron na kubeczkach języka należy starać się rozpoznać składowe jej smaku, w miarę jak aromaty stopniowo uwalniają się do jamy gębowej. Z początku twarda jak kamyk rodzynka mięknie, a następnie flaczeje. Nadgryziona punktowo roni kroplę sacharozy, owę forpocztę rozkoszy. Antycypuje w ten sposób wyrzut insuliny do krwi i związany z tym słodki zawrót głowy. Po czasie gorzka skórka uwalnia kryształki cukru strzelające pod zębami niczym nadmorski piasek. I to jest to. Ideałem byłoby spisanie wrażeń z konsumpcji rodzynki na całej stronie kartki A4 lecz tak potrafią tylko wytrawni Jodowie Uważności (JU). Tak zwani juje.

CUKIER I PAN YOUNG

0

Odkrył, że batony zamiast dodawać mu energii, mogą ją zabierać. Że cukier jest wielkim wrogiem mięśni.
Osiągał swoje przewagi wykorzystując każde 24 h: Lepiej jadł, lepiej spał, rozciągał mięśnie, ćwiczył pamięć, pobudzał koncentrację. Odkwaszał ciało, wspomagał regenerację i spalanie tłuszczu. Gryzł daktyle, wiórki kokosowe, pestki dyni, ziarno sezamowe i ryby. Posiłki w odwróconym porządku, najpierw deser.
Dzięki temu umarł szczupły, w wieku biologicznym znacznie poniżej metrykalnego.

DRAGI

0

- Tylko naturalne dragi – powtarzała, ładując w siebie endorfiny od rana. Trzymały ją do południa. W pracy jechała na dopaminie. Bez niej nie dałaby rady! Melatonina na noc – to uwielbiała szczególnie.