Żółwiki z Nidzia.

Polityka, seks i przemoc.

Wpisy z tagiem: Tusk

ARMIA

0

Żołnierze francuscy pielgrzymowali w maju do Lourdes (19.05.2017) – 12 tysięcy osób z 40 krajów, a polscy mężczyźni i młodzieńcy do Piekar Śląskich (28.05.2017) – 100 tysięcy.
Oto prawdziwa armia naprzeciwko tych „co ośmielają się co jakiś czas pleść brednie, że są kontynuatorami idei Schumana, Gasperiego, czy Monneta. Jakim trzeba być krętaczem i obłudnikiem, by tępiąc przy każdej okazji katolickie idee, przylepiać się do przemyśleń Ojców Założycieli, z których dwóch oczekuje na beatyfikację, a inni byli pewni, że wspólnota europejska może rozwijać się i przetrwać tylko w oparciu o chrześcijańskie cnoty? Tzw. elity europejskie nie rozwiązały jeszcze ani jednego współczesnego problemu, który pojawił się w ostatnich latach” – T. Domalewski (Jeśli Europy nie stać na mądrzejsze elity niż te z Timmermansem, Verhofstadtem, Junckerem, Mogherini, Tuskiem – znaczy, że musi zginąć; wPolityce, 170606).

WRESZCIE KONIEC BELLE EPOQUE

0

Współpraca z carską ochraną w PL należy do zdrad najcięższych. A współpraca z rosyjską FSB podjęta przez SKW w kwietniu 2010 obciąża premiera Tuska bo nie powołał koordynatora służb. Filmowa Konstancja przypomina Donalda, i nie chodzi tylko o urodę. Zdrada w serialu przedstawiona jest zdawkowo – tylko w 1. i w ostatnim odcinku. W realu wątek układa się w konsekwentny ciąg zdarzeń: łupki, Smoleńsk, umowa gazowa, Azoty, ruch bezwizowy z Królewcem. Życie ma lepszy scenariusz niż serial z Cielecką. Ciekawostka: ostatni odcinek Belle Epoque o współpracy z Ruskimi nadano w dniu przesłuchania Tuska w prokuraturze w tej samej sprawie. Przypadek?

TUSKU MUSISZ

0

Tusku musisz!
Tusku wrócić
z Ruskiem umiesz
Kaczkę zdusić

Tusku wrócił
Się zasmucił – -
Gdy go Kaczor
w ciupę wrzucił.

MORALE

0

Nie mogli poprzeć Tuska bo przecież ma stanąć przed sądem.
Nie mogli poprzeć  Tuska-członka opozycji antyrządowej bo włoski rząd (Renzi) w analogicznej sytuacji zablokował kandydaturę swojego przeciwnika politycznego (Letta) w wyścigu o fotel przewodniczącego Rady Europejskiej (2014).
Nie mogli poprzeć Tuska bo nie chce i nie potrafi zreformować naszej UE.

W w trosce o morale Polacy wystawili swojego kandydata na Malcie (03.03.2017) w miejsce Tuska. W trudnych czasach Polacy zachowali się właściwie. Morale rodaków było bezcenne przed kolejnymi bitwami wyłaniającymi się spoza widnokręgu, już niepozorowanymi. O świtaniu wiatr ze wschodu znów przyniósł szczęk żelaza.

TUSKIE SCENARIUSZE

0

I: MIĘDZYNARODOWY
Gdy w październiku 2019 r. PKW oficjalnie potwierdziła wybór PiS na II kadencję, nikt już nie wiązał tego z wydarzeniem sprzed 2,5 roku. W kontekście trwającego od lipca 2018 r. kryzysu spowodowanego zajęciem przez Rosję Litwy, Łotwy, Estonii i części Białorusi, wybór Tuska na szefa Rady Europejskiej (09.03.2017) okazał się aktem arogancji i słabości. Putin odczytał wybór bezideowca jako zielone światło dla realizowania planowanych od dłuższego czasu zaborów. Wszak już podczas pierwszej kadencji przewodniczący Tusk nie sprzeciwiał się rosyjskiej agresji. Racjonalnym było zakładać, że w druga kadencja pogłębi europejski marazm.
W obliczu kryzysu Polacy uciekli się pod skrzydła Kaczora upatrując w nim jedynego polityka o kwalifikacjach odpowiednich do wytrzymania presji ze strony Rosji. Po wyborach 2019 Kaczor zdobył w Sejmie większość umożliwiającą zmianę konstytucji.

II: KRAJOWY
.Nowoczesna osiągnęła sondażowe dno z początkiem 2018. PO odbudowała poparcie wzmocniona wyborem Tuska na szefa Rady Europejskiej (09.03.2017). Schetyna kraśniał z zadowolenia nad słupkami sondaży. Sen z powiek spędzał mu jedynie Tusk na białym koniu wracający do polskiej polityki. Jednak rycerz ciepłej wody nie chciał stawać w szranki z Dudą. Wolał dowodzić bez ponoszenia odpowiedzialności. Czy odbierze mu partię odbudowaną tak wielkim wysiłkiem? Na to Grzegorz „zniszczę cię” Schetyna nie mógł sobie pozwolić. Prokuratorzy, niczym sępy, krążyli nad Donaldem.

ZMORA WRÓCIŁ

0

– Demokracja, w której ludzi pozbawia się dostępu do informacji lub narzuca jeden model życia, staje się równie nieznośna jak dyktatura – powiedzial Tusk podczas gali na weekendzie zamknięcia Europejskiej Stolicy Kultury Wrocław 2016 (17.12.2016). Wspominał swoje 8-mioletnie rządy gdy dziennikarzy wyrzucano z pracy (Uwarzam Rze, Rzeczpospolita), pacyfikowano redakcje i wyrywano laptopy (Wprost). Niszczono Kaczora za Smoleńsk.
– Dzisiaj demokratyczna tradycja jest podważana i atakowana z wielu miejsc – dodał Tusk. Wspominał własne prowokacje: Wycieranie butów w schetynową marynarkę, dymienie Polakom podczas każdego Święta Niepodległości (spalenie wartowni przy rosyjskiej ambasadzie, 2013), przemarsz ruskich kiboli przez Warszawę (2012), puszkowanie internautów (antykomor) i kiboli (Staruch).
– Kto podważa ten model demokracji, gwałcąc konstytucję i dobre obyczaje, naraża nas wszystkich na strategiczne ryzyka – zakończył, trafnie diagnozując przyczynę porażki swojej partii (PO) w wyborach parlamentarnych 2015.
Na koniec Tusk, jak przystało na męża stanu, z galanterią podziękował rządowi Kaczora i Szydło:
– Tym wszystkim, którzy gotowi są trwać przy europejskich standardach demokracji, chciałbym serdecznie podziękować i wyrazić najwyższe uznanie. Jesteście dziś najlepszymi strażnikami polskiej reputacji.
Śmieszne, że KOD i TVN przyjęli jego słowa za poparcie swoich zadym parlamentarnych (16-18.12.2016) kontra przyjęciu ustawy deubekizacyjnej (16.12.2016). Żeby wmawiać Tuskowi występowanie w obronie esbeckich emerytur?

Jak ktoś nie ma zdania, to niech czyta Pudelka. A tam komentarz wyjaśniający wszystko: „zaplanowana prowokacja opozycji i KOD – po paru minutach już ustawiono scenę i nagłośnienie – wstyd” (17.12.2016)

ROSTOWSKI PRAWDA

0

Rostowski wylazł rano spod kamienia i przemówił (TOKfm, 22.09.2016):

- Samolot w Smoleńsku lądował.
- Błasik był w kokpicie.
- PiS chce wyprowadzić PL z EU.
- Wszyskie zagraniczne sieci handlowe płacą podatki w PL.

Rostowski się jąkał, zacinał i blokował, a w teatrze wyobraźni: uciekał oczami, czerwienił się i pocił. – Szkoda, że państwo tego nie widzą – nie powiedziała red. Wielowieyska przeprowadzająca wywiad z indywiduum spod kamienia.

Tymczasem Wroński przemówił tego dnia w radiu obcymi językami:

- чрезвычaйка,
- пересылка.

ARABSKI

0

Francuzi w ramach akcji „Równość, Wolność, Braterstwo” wprowadzili u siebie zakaz noszenia obciachowych ubrań. Francja ma ambicje wyznaczania trendów w światowej modzie, więc np. taka Rihana nie zostałaby nad Sekwanę nigdy wpuszczona w jej ulubionym stroju: plastikowych klapkach noszonych na białe skarpetki. Mandat w wysokości 38 Euro dostaną również osoby ubrane w „burkini”. Ten nietypowy kostium plażowy w sposób niemoralny zakrywa całe ciało kobiety, a jak wiadomo nie ma nic bardziej podniecającego mężczyzn niż zasłonięte krągłości. Gołe pozostają jedynie twarz i stopy, a to już zakrawa na prowokację. Przecież wiadomo, jakim fetyszem są kobiece stopy – wystarczy zapytać Quentina Tarantino czy Szymona Majewskiego. Rację mają zatem  francuskie władze uznając burkini za przejaw skrajnego zepsucia. Jednak wyznawcy politycznej poprawności sugerują , że może tu chodzić o prześladowanie arabskiej większości we Francji. To tendencja europejska. Arabski w naszym kraju również jest prześladowany, choć na razie jako jednoosobowa mniejszość – samotny członek rządu Tuska oskarżony o nieudolne zorganizowanie lotu do Smoleńska, zakończonego, jak wiadomo, katastrofą. Terroryści wszędzie na świecie mają podobne myślenie. Francuzi, sami sobie winni, do zwalczania islamu zabrali się  typowo po francusku, czyli à rebours, czyli od dupy strony. Arabski Tomasz prześladowany w antysemickim kraju zamierza wezwać na pomoc Komisję Europejską i Jana T. Grossa. Co za gówniana linia obrony.

SFAŁSZOWANY DEKALOG

0

„Nie będziesz czynił żadnej rzeźby ani żadnego obrazu tego, co jest na niebie wysoko, ani tego, co jest na ziemi nisko, ani tego, co jest w wodach pod ziemią. Nie będziesz oddawał im pokłonu i nie będziesz im służył, ponieważ Ja Pan, twój Bóg, jestem Bogiem zazdrosnym, który karze występek ojców na synach do trzeciego i czwartego pokolenia względem tych, którzy Mnie nienawidzą. ” (Wj 20,4-5)

Jan Klata namówił Chińczyka (Tian Gebing) na zrobienie sztuki o Dekalogu, ale ten skrewił. Miał zrobić dla Teatru Starego sztukę obrazoburczą, a zrobił sztukę-flaki z olejem. Miało być zderzenie cywilizacji, a wyszło zderzenie Chińczyka z Żubrem. Nie jest łatwo mierzyć się z Biblią i Tradycją na polskim gruncie.
A mógł Kitajec wziąć sobie na warsztat choćby ikonoklazm, który dzieli chrześcijan. Niektórzy twierdzą, że Dekalog został sfałszowany, bo jakoby usunięto z niego zakaz wykonywania św. obrazków i rzeźb, co ponoć można wyczytać w Starym Testamencie. Gdyby to była prawda, to jak zinterpretować umieszczenie poza Dekalogiem największego przykazania?:

„Będziesz miłował Pana Boga swego całym swoim sercem, całą swoją duszą i całym swoim umysłem. To jest największe i pierwsze przykazanie. Drugie podobne jest do niego: Będziesz miłował swego bliźniego jak siebie samego. Na tych dwóch przykazaniach opiera się całe Prawo i Prorocy”. (Mt 22, 37-40)

Dekalog to jest zaledwie manual. Podaje tylko 10 najprostszych rad dla korzystających z życia. Resztę muszą rozkminić sobie sami przed śmiercią (im szybciej, tym lepiej). A tymczasem zwolennicy zakazu św. obrazków to ignoranci pokroju Don Tuska, który wypalił: ”Nasz rząd (…) nie będzie klękał przed księdzem!” (konwencja PO w Gdańsku , 11.06.2011). To nie przed księdzem się klęka, tylko zawsze przed Bogiem. To nie obrazki się czci, ani nie kapliczki, ani nawet nie krzyż lecz zawsze Pana Boga samego. Ignorancja byłego (oby na zawsze) premiera zasmuca. Niech sobie idzie być Tuskiem w Brukseli.

Last but not least: Obrazki są dozwolone od czasu, gdy Bóg wcielił się w człowieka i chodził między nami. Dziś zrobilibyśmy sobie z Nim selfie. Kiedyś na pamiątkę niezapomnianych chwil spędzonych z Bogiem musiał wystarczyć obraz lub rzeźba.

15 minut u stomatologa dłużyło się niemiłosiernie. 15 minut w kinie przeleciało jak z bicza strzelił!
15 minut – czy to dużo czy mało?

100 dni miał poprzedni rząd na okrzepnięcie i podjęcie działalności. Rząd Szydło od dnia zaprzysiężenia (16.11.2015) był atakowany bezustannie i już po dwóch miesiącach kazali mu się rozliczać z efektów!
100 dni – czy to dużo czy mało?

- Tusk jeszcze na dwa dni przed powołaniem go na stanowisko przewodniczącego Rady Europejskiej utrzymywał, że nigdzie się nie wybiera – powiedział eufemistycznie w radiu rozbawiony Kraśko (Tok, 20.01.2016).

Dwa dni – czy to dużo czy mało, żeby uznać „utrzymującego” za notorycznego kłamcę?