Żółwiki z Nidzia.

Polityka, seks i przemoc.

Wpisy z tagiem: Żakowski

MARMUR PLAMISTY

0

- Trzeba nie piętnować dzieci pisowców w szkołach i na uczelniach. A najlepiej zacząć już w przedszkolach. Wyplenić prawicowe poglądy raz na zawsze w tym i następnym pokoleniu – apelował Żakowski w GW (170502).
- Interesowało mnie nie tylko to co człowiek robi z językiem, ale też to, co język robi z człowiekiem i społeczeństwem – wspomniał Bralczyk we Vivie! (nr 6, 23.03.2017, wg Agora nr 17 23.04.2017) – Jeśli powiem „Jan nie trafił do więzienia” to znaczy że mógł trafić. Tak więc [odpowiednie] przypisanie jakiejś cechy pokazuje realną możliwość wystąpienia jej przeciwieństwa.
- Grzechy ojca nie przeszły na syna w moim przypadku – kontynuował Żakowski sprawnie posługując się wspomnianą techniką.
- Są we krwi tajemnice… – szepnął Kraszewski od najbliższej półki z książkami – w spadku pokoleń bierze człowiek coś z ich uczuć, pojęć, namiętności wyciśniętych na organiźmie; wychowanie, wpływ, otoczenie lepią później z tego materiału postać nową dla przyszłości. Starożytni wierzyli w to dziedzictwo rodów, zaprzeczono mu później prawa bytu, a nauka dzisiejsza wraca do przeczutej prawdy. Sama zwierzęca natura człowieka sprawia, że krew i rasa obojętną być nie może, ale to płonka [młode, nie szczepione drzewko owocowe, dziczka], na której szczepi wychowanie gałąź, co ma dobre lub kwaśne wydać owoce. I grzechy, i zasługi pokoleń, i cnoty ich, i rozpusta odbijają się we wnukach; wszechmocne wychowanie kowa z tej bryły posągi, choć marmuru plamistego na biały zmienić nie może (1868, Dziadunio, s.77).
- Mamy jeszcze coś charakterystycznego, – przypomniał Bralczyk – bliskość fonetyczna słów oznaczajacych coś przeciwstawnego, na przykład włączyć i wyłączyć. Jako dźwięki niewiele sie różnią. Inny przykład to „przyszłość” i „przeszłość”. We wszystkich jezykach opozycyjność tych określeń jest zdecydowana, to są inne słowa. A my, jak niezdarnie wymówimy, to nie wiemy, czy to przeszłość czy przyszłość.

KLĄTWA ŻAKOWSKIEGO

0

- Drogi Janku, jak ci się nie podoba narracja jedynie słuszna  ws. „Klątwy” to wypie*dalaj z naszego radia – tak oto Żakowski zjadł Wróbla na śniadanie w piątek (TokFM, 03.03.2017) za to że ten ośmielił się powiedzieć, że spektakl „Klątwa” afirmuje nienawiść. Tak  Żakowskiemu puściły nerwy i się zasapał i podniecił, że już żadnej kolejnej informacji nie potrafił spokojnie podać. Kandydowanie Jacek Saryusza-Wolskiego na stanowisko przewodniczącego Rady Europejskiej zamiast Tuska? – Wydawało się, że Saryusz Wolski już nie żyje, a on ciągle wraca. To jest autor hasła „Nicea albo śmierć”, nie ma Nicei, więc powinna być śmierć! Oczywiście polityczna – pienił się Żakowski że mu Kaczor zdemolował spokój ducha na starość, siekł dziadek anteną aż gwizdało. Kim jest Żakowski, że może tak publicznie wydalać kolegów z pracy?

KRÓLESTWO

0

Zaszokowała go po raz kolejny głupota dorosłych. W tym przypadku inteligenta, redaktora radiowego – gdy ten uznał śmierć za jedyną przepustkę do Królestwa Niebieskiego, jeżeli w ogóle (10.02.2016, TokFM). Tymczasem  Królestwo Boże tu jest (Łk 17, 21). Red. inteligentny ani tego widzi, ani słyszy (por. Mt 13,13.15). – Główną przyczyną obojętności religijnej wśród wielu katolików jest ignorancja religijna, posunięta zbyt często do religijnego analfabetyzmu – skomentował postawę Żakowskiego bł. Cezary Bus (zm. 1607), też kiedyś inteligentny zawadiaka, zaledwie.

JAKA DZIŚ POLITYKA

0

- Przy dzisiejszym nasyceniu przestrzeni publicznej fałszywymi informacjami ludzie przestają odróżniać informacje prawdziwe. Przy podejmowaniu decyzji pozostaje im losowanie. To nadaje zupełnie nową dynamikę polityce, której przewidywalność zaczyna przypominać prognozowanie pogody – tak, mniej więcej, próbował red. Żakowski uzasadnić swoją niekompetencję w analizie politycznej, i Lisa (10.02.2017, TokFM) – po tym, jak nie przewidzieli: Dudy, Kaczora, Brexitu, Trumpa, i czego tam jeszcze (2016/2017). Rowy kopać, a nie politykę robić.

NIEMIŁOSZ

0

„Nie utrzymuje się bezkarnie przez czas dłuższy przekonania, że jest się Chrystusem narodów” – napisał w eseju* ten, który utyskując na dziadostwo polskiego katolicyzmu nie potrafiącego dać światu mistyków na miarę francuskich czy hiszpańskich – – przegapił Św. Faustynę w Krakowie. No, zaiste, przenikliwością swą antycypował „trzeźwą” publicystykę dziennikarzy à rebours czyli nocnikarzy: Wołka i Lisa, które ujadając zaciemniały jeno świat zasłoną wściekłej krwi. A czy Włodek, mąż Szymborskiej, to przypadkiem nie donosił na Macieja Słomczyńskiego?

* – „Dwustronne porachunki”, esej Miłosza z lat 60. wg http://wyborcza.pl/magazyn/7,124059,21272904,magdalena-grochowska-polske-trzeba-pisac-gorzkim-atramentem.html

MUCHY

0

Muchy w radiu się dobrały
Budka, Kosiniak i Kamysz
I kolejny burczymucha
Ce. Michalski. Weź posłuchaj:

Każdy temat i bez przerwy
Słowa-muchy lecą z gęby.
Bzyka w radiu od poranka
Ścina w kawie się śmietanka.

Słowa poza much kontrolą
Gdy bzykają i pie*dolą
Muszą innym dojść do głosu
Nie pozwolić w żaden sposób.

Te muchy są złotouste
I uwielbiają kapustę
zieloną i za zielone
Chętnie nabrudzą w salonie.

Uważaj na gładkoustych
Z próżnego naleją w puste
Uważaj na złotomowych
Bździą rano w eter radiowy.

Uważaj na krasomówców.
Oraz na szturm jego hufców.
On chętnie nam nabździ do głów
- Belzebub – jest władcą much.

CENA

0

„Od czasów Konfucjusza nic równie mądrego nie padło” – żartują z niego podczas porannej audycji.
„W pewnym wieku najlepiej pamiętamy rzeczy minione, ale skup się na komentowaniu spraw bieżących” – wbijają mu  szpilę.
„Tę ciekawą myśl Tomek rozwinie już… za tydzień” – toczą bekę. „Hehe” – robi Wołek dobrą minę do złej gry (tokFM, 07.10.2016).
Hipokryzja jest ceną jaką kłamstwo płaci cnocie za cenę pozostawania w mainstreamie.

WAJCHOWI

0

Pan Waldek był pijany
Przykleił się do ściany

- Dziś nie chodzi o czystość środowiska sędziowskiego – zauważył Kuczyński w radiu (05.09.2016).

A ściana była mokra
Przykleił się do okna

– Ratujmy owczarnię (sic!) sędziowską…! – ciągnął Kuczyński.

A okno było duże
Wyleciał na podwórze

- … bo porządki chce w niej robić wilk! – zakończył pan Waldek w swoim stylu.

Na podwórzu stała krowa
Kopnęła go do Krakowa

- Nie jest ważne czy w Polsce będzie kapitalizm, wolność słowa, czy w Polsce będzie dobrobyt. Najważniejsze, żeby Polska była katolicka – wygłosił swą tezę Goryszewski (1992).

W Krakowie były koty
Podarły mu galoty
Co też Hendryk za głupoty…

Boże zachowaj naszą debatę publiczną od oszołomów, nazywanych eufemistycznie publicystami z pazurem, zawsze goniących zygzakiem od ściany do ściany, kołujących, targających wajchą światopoglądu to w prawo to w lewo. Bez wajchy nie daliby rady. Przewróciliby si, oszołomieni. Zaś wsparci na wajsze –  trwają w zacietrzewieniu. Nazywanym dla niepoznaki: wyrazistością poglądów.

CZESZKO

0

Ot, studium Czeszki jako hejtera-praszczura, czyli motywy jednego z ojców dzisiejszych Polakożerców?
-
-
-
-
Książka ze śmietnika za 1 zł, bez wyrzutów sumienia.

CO ZA HUNWEJBIN

0

Kto w Polsce nawołuje do nienawiści pod płaszczykiem troski o państwo?
- Suski i Kuchciński stanowią teraz o sile PiS, co dowodzi, że mózg ugrupowania spoczywa na Żoliborzu – napisał Wroński w GW (16-17.07.2016). „Spoczywa…”?
Co za hunwejbin jeden. Publicznie życzy śmierci Kaczyńskiemu? W ogólnopolskim dzienniku? Dziwić się, że tamten utrzymuje ochronę!